Otrzymujesz dokładnie to co jest na zdjęciu + szablon montażowy do Jazz Bassa oraz Precision. Szkoda, że schemat prezentuje współczesny sposób montażu tego elementu, natomiast nie ma schematu, jak to robiono w modelach Vintage.
Mieszane uczucia. OK, to jest thumbrest. Czyli de facto zwykły kawałek plastiku z dwiema śrubkami, wart kilka złotych... 90% ceny płacisz za opakowanie z logo Fendera i dwa templates do wycięcia, pozwalające na określenie dokładnej lokalizacji otworów dla Jazza i Precisiona. Które i tak trafiają do kosza, bo sam producent przyznaje w instrukcji, że każdy musi sam zdecydować, gdzie chce toto mieć przykręcone. Szkoda, że Fender tak bezczelnie korzysta z faktu, że jest to produkt niszowy i tak otwarcie żeruje na fanbojach i modzie na vintage. Czuję się nabity sam przez siebie w butelkę, następne zakupy markowych produktów zdecydowanie przemyślę.