Przez mój pedalboard przewinęło się sporo efektów - używałem ich z kontrabasem, syntezatorami, gitarami, instrumentami dętymi. Spora część zniknęła, bo walor eksperymentalny wyczerpał się i użyteczność zmalała, lub została zredukowana do eksperymentowania.
Z Whammy jest inaczej - testowałem najpierw czerwoną, klasyczną wersję, która sprawdziła się świetnie. Zdecydowałem się jednak na niebieski, basowy wariant, ponieważ wachlarz interwałów jest dla mnie, jako basisty bardziej użyteczny.
Kostka brzmi znakomicie. Nie ma przykrych niespodzianek związanych ze zniekształceniami, tracking jest bez zarzutu (choć wariant „classic” w połączeniu z „Harmony” daje super ciekawy efekt „gubienia” poszczególnych dźwięków; jest to pole do eksperymentowania z użyciem nieprzewidzianych glitchowych smaczków).
W przypadku Whammy określenie „build like a tank” jest w pełni uzasadnione, choć na szczęście nikt nikogo tym nie zabije, bo efekt nie służy do niszczenia :)
Klasyka. Wystarczy spojrzeć, kto używa tej kostki, żeby poczuć przypływ inspiracji. A jeśli spotka się on z przypływem gotówki, nie pozostaje nic innego jak kupić. I to w Guitar Center, bo miejsce jest niezawodne jak Whammy, ceny bardzo ok a szybkość realizacji zamówienia w sam raz.
Polecam.
Bartłomiej  01/08/2019 |
Jako wielki fan gitarzysty Toma Morello z zespołu Rage Against The Machine i basisty T.M. Stevensa musiałem mieć ten efekt! :) O jego brzmieniach nie będę się rozpisywał. Z gitary możesz zrobić bas, a z basu gitarę! To jest wersja do gitary basowej ale z tego co zauważyłem wielu gitarzystów chwali sobie właśnie tą wersję. Uwaga! Efekt uzależnia i trzeba go używać z głową :) Żebyście nie mieli później pretensji, że ktoś został wyrzucony z zespołu :)