Łukasz  17/01/2017 |
Dobre, jasnobrzmiące struny., choć nie powiem, że bardzo dobre ale to niżej.
Słychać, że są z niklu, sama górka jest delikatnie przytłumiona (w porównaniu do stalówek). Ogólnie struny są dość twarde (grałem także na .135) ale nie ma tragedii - ponoć niektórzy się czepiają, że przez to szybciej ścierają progi, osobiście nie zauważyłem.
Rozgrywa się je w miarę szybko tzn. kilka godzin i są w pełni sprawne.
Nie ma problemu ze strojeniem, żywotność też jest niczego sobie - 3-4 miesiące intensywnego grania ale z regularnym czyszczeniem i dalej zachowują się bardzo dobrze. Miałem już kilka kompletów, najdłużej żyły 8 miesięcy ale wtedy widocznie są ciemniejsze w wyglądzie i bardziej przytłumione na całym paśmie.
Ogrywane na 35' Yamaszce rbx 774 - czterostrunowiec, więc nie miałem doczynienia z najcieńszą struną.
Podumowując, warte swojej ceny, więc jeżeli jest to główny czynnik do kupna bierz, jeżeli szukasz czegoś bardziej o fortepianowym brzmieniu polecam dwa razy droższe Dunlopy albo 3 razy droższe Ernie Balle.