Fender Mustang I V2

 Fender Mustang I V2
 Fender Mustang I V2
 Fender Mustang I V2
 Fender Mustang I V2
 Fender Mustang I V2
 Fender Mustang I V2
 Fender Mustang I V2

produkt dostępny

579,00zł

485,00zł

oszczędzasz 17%

raty 0%: 10 x 48.5zł

PUNKTY GC: 48


W zestawie taniej


Dodatkowe informacje

  • Promocja PROMOCJA
  • RATY 0% SANTANDER
  • GWARANCJA NAJNIŻSZEJ CENY
  • GWARANCJA DOOR-TO-DOOR
  • DARMOWA DOSTAWA

Opis produktu

  • Fender Mustang I v2 to nowa odsłona wzmacniacza który w krótkim czasie stał się legendą. Doskonałe przyjęcie przez gitarzystów wersji pierwszej skłoniło Fendera do dalszego rozwoju linii Mustang. Producent postanowił zachować najlepsze cechy wersji pierwszej, dodając szczyptę nowości. Co ciekawe zmiany nie zaszły w samym wzmacniaczu tylko w oprogramowaniu Fender FUSE. Oprogramowanie zostało wzbogacone o 5 nowych modeli wzmacniaczy, oraz o 5 nowych modeli kostek. Zabieg ten pozwolił na nowo zdefiniować listę efektów i wzmacniaczy.
  • Nowe Modele Wzmacniaczy - Studio Preamp, 57 Twin, 60 Trift, British Watts, British Colour
  • Nowe Modele Kostek - Ranger Boost, Green Box, Orange Box, Black Box, Big Fuzz, Pitch Shifter
  • Efekty Modulacyjne - Chorus Deep, Flanger, Touch-Wah, Bias/Sine Tremolo, Optical/Vintage Tremolo Fast, Vibratone Slow, Vibratone Fast, Pitch Shifter Up 5th, Pitch Shifter Down Octave, Phaser Medium, Step Filter
  • Efekty Delay - Tape Delay 150ms/1 Repeat, Stereo Tape Delay 300ms/3 Repeats, Mono Delay 700ms/4 Repeats, Tape Delay, Tape Delay, Ducking Delay, Echo Filter
  • Efekty Reverb - Small Room Reverb, Plate Reverb, Large Hall Reverb,Fender® '65 Spring Reverb, Fender® '63 Spring Reverb, Room, Large Hall, Small Hall  
  • Wejście CD/MP3
  • Wyjście Słuchawkowe
  • Wbudowany Tuner Chromatyczny
  • Przycisk Save, zapisanie zmian
  • Przycisk Exit, opuszczenie edytowanego presetu
  • Wejście na footswitch
  • Wyjście USB
  • Seria - Mustang
  • Wejście - 1/4 Instrument
  • Kanał - jeden, z 24 presetami
  • Moc - 20 W
  • Controls: Gain, Volume, Treble, Bass, Master, Preset Select, Modulation Select, Delay/Reverb Select, Save Button, Exit Button, Tap Tempo Button
  • Przedni Panel - Black
  • Oporność - 8 Ohm
  • Waga - 7,7 kg
  • Głośnik - 1-8" Fender® Special Design Speaker

 


Opinie o produkcie
Podziel się wrażeniami z użytkowania tego produktuNapisz opinię
Tomasz

Znakomity wzmacniacz. Nie wszystkie wbudowane presety są fajne ale bez problemu można je edytować za pomocą oprogramowania Fender fuse pod Windowsem lub remuda pod androida. A jak coś spaprzemy to łatwo można wrócić do oryginału. Duża baza presetow online i każdy napewno znajdzie coś dla siebie. Głośność naprawdę spora jak na wzmacniacz dedykowany do użycia w domu nawet bardzo duża. Jakość dźwięku i wykonanie wzmacniacza naprawdę na wysokim poziomie. Jest on naprawdę ładny :) Olbrzymi potencjał niedużego wzmacniacza doceni napewno każdy mniej i bardziej zaawansowany gitarzysta.

Paweł

Fajne, nieduże,uniwersalne, dobrze brzmiące combo do domowego grania. Szukałem czegoś o takich cechach. Znalazłem tego Fendera i jestem zadowolony. Stosunek jakości do ceny jest jest bardzo dobry. Na pewno są lepsze sprzęty, ale sensowne alternatywy to wg. mnie wzrost ceny o kilkadziesiąt procent co najmniej. Ja szukałem czegoś uniwersalnego do pierwszej gitary elektrycznej w życiu. Nie mam jeszcze wyrobionego własnego stylu, trudno mówić o ulubionych brzmieniach. Dlatego nie chciałem wydawać większej ilości kasy. Tą pewnie wydam kiedy będę lepiej wiedział czego szukam. Ten wzmacniacz brzmi bardzo fajnie. Dobrze gra przy małej głośności, kiedy ćwiczymy w domu. Nie ma też problemu kiedy podkręcimy głośność. Nie znam się, więc nie wiem, czy dałby radę na jakimś mniejszym choćby koncercie, mam wątpliwości. Ja sporo korzystam też ze słuchawek. Działa to bardzo dobrze. Na dobrych słuchawkach chyba nawet lepiej niż przez głośnik. Najmniejszy Mustang daje ogrom możliwości w kwestii kształtowania brzmienia. Wybieramy z pośród 24 fabrycznych presetów (te wg mnie są nienajlepsze, czasem mocno przesadzone efekty). Możemy je łatwo i szybko modyfikować z poziomu pokręteł na urządzeniu, potem zapisać jako swoje presety. Takie działanie z pewnością wystarczy na dość długo. Możemy też uruchomić oprogramowanie Fender Fuse i bawić się z poziomu komputera w bardzo szczegółowe ustawienia. Możemy też oczywiście korzystać z dużej biblioteki gotowych presetów stworzonych przez społeczność. Te oczywiście zapisujemy pod wybranym numerem ustawienia i możemy do nich wrócić bez włączania komputera. Nie miałem też najmniejszych problemów z podłączeniem do komputera w celu nagrywania. Oczywiście można połączyć do wzmacniacza jakieś źródło zewnętrzne z podkładem z którym chcemy grać, np. smartfon, komputer, co tam chcemy. Ale to chyba standard w tego typu urządzeniach. Podsumowując - nie znalazłem niczego lepszego w tym zakresie cenowym, a bez problemu ten nieduży mustang konkuruje też z wieloma dostępnymi droższymi sprzętami. Polecam jako pierwszy wzmacniacz do domowego grania.

Mateusz

Fender Mustang I – to najmniejszy wzmacniacz cyfrowy z serii Mustang, często polecany jako fantastyczny model dla początkujących gitarzystów. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym twierdzeniem i już wyjaśniam, dlaczego. Dzięki pobieranemu z internetu (nawiasem mówiąc – trzeba najpierw stworzyć konto użytkownika wraz z numerem seryjnym oraz modelem wzmacniacza na stronie „fuse.fender.com”) programie FUSE wzmacniacz posiada mnogość opcji. Jednak ten nadmiar wzmacniaczy i efektów do wyboru u początkującego gitarzysty może spowodować zagubienie i w konsekwencji rezygnację z eksperymentowania z ustawieniami – jak w moim przypadku, gdy bardzo długo korzystałem tylko z dwóch presetów – cleanu (’65 Twin Reverb) oraz przesteru (Metal 2000), przełączanych prostym footswitchem. Ale! W rękach doświadczonego gitarzysty, bądź z pomocą takiego muzyka, Fender Mustang wraz z FUSE to potężna maszyna do kształtowania własnego, niepowtarzalnego brzmienia. Program FUSE pozwala na to bez potrzeby wydawania góry pieniędzy na multum efektów czy wzmacniaczy do sprawdzenia – bawiąc się ustawieniami (można w nim ustawić symulacje do czterech kostek, wybranego wzmacniacza oraz do czterech post-efektów), gitarzysta będzie celować w konkretny sprzęt. Jeśli natomiast chcemy uzyskać brzmienie konkretnego zespołu – społeczność skupiona wokół FUSE dzieli się gargantuiczną ilością presetów, dzięki czemu bez problemu mogłem ściągnąć brzmienie Black Sabbath, Metalliki, Pantery czy też Seethera. A co do samego brzmienia wzmacniacza – określam je jako bardziej, niż zadowalające. Clean z reverbem – piękna przestrzeń, miałem uczucie grania w wysokich górach. Przester – kopał mnie prosto w trzewia, jak na szatana XXI wieku przystało, zwłaszcza w połączeniu z niższymi strojami. Natomiast moc 20W spokojnie mi wystarczyła do ćwiczeń w domu, ba! Rzadko kiedy gałkę głośności przekręcałem powyżej połowy, ponieważ szyby zaczynały drżeć. Sama głośność była bardzo elastyczna – mogłem grać koncert dla nietoperzy, jak i produkować ścianę dźwięku zdolną obudzić stuletniego trupa. Owe zadowolenie z brzmienia Mustanga zaowocowało moim zaufaniem do firmy Fender – zakupiłem combo basowe Rumble 100, które wspaniale kształtuje dźwięk mego basa. Przestrzec należy też przed następującą rzeczą – jeśli gitarzysta zrobi szybką korekcję presetu gałkami Mustanga, musi pamiętać o tym, by ją zapisać przyciskiem „save”. Mnie zdarzało się o tym zapomnieć, przez co byłem sfrustrowany, gdy okazywało się, że po wyłączeniu i włączeniu wzmacniacza korekcja znikła. Możliwość nagrywania odkryłem zbyt późno – tuż przed sprzedażą combo. Szkoda, ponieważ aby ćwiczyć efektywnie, należy nagrywać siebie i odsłuchiwać ścieżki, by sprawdzać, czy równo gramy. Podsumowując – Fender Mustang I wraz z programem Fender FUSE jest dla os

Krzysztof

| PO PROSTU FENDER! | Złożoność aspektów i czynników wpływających na to, co użytkownik może sądzić o jakimkolwiek sprzęcie jest powalająca. Jakość, wygląd, użyte materiały, prostota obsługi (chyba, że trafi się "zawodnik" lubujący się w wyzwaniach), ilość funkcji, gabaryty, oczywiście cena i... rzecz niewidzialna, nienamacalna, ale jakże mocno odczuwalna. Marka. W tym jednym słowie kryje się chęć przynależenia do wielkiej rodziny posiadaczy sprzętu oznaczonego magicznym logo, zaufanie do potężnej firmy i radość z faktu posiadania Legendy, tak jak najwięksi herosi muzycznych scen. To wszystko daje swoim fanom Fender. Wszystkim fanom! Niezależnie od tego jaki posiadasz budżet! Czyż nie brzmi to wspaniale? Brzmi, brzmi i to tym bardziej, że nie jest to podkoloryzowany banał tylko rzeczywistość. Jakże piękna rzeczywistość i jakże piękne dzięki temu czasy nastały dla gitarowej braci! Starsi koledzy obserwują zazdrosnym okiem młodych, początkujących gitarzystów, którzy już na samym starcie mogą korzystać z doskonałego sprzętu znanej marki w cenie na każdą kieszeń. Zazdrość i słynne zdanie: „za moich czasów tego nie było” szybko odchodzą jednak w niepamięć, bo nawet bardziej doświadczeni w muzycznych bojach gitarzyści również z przyjemnością sięgają po sprzęt, który oferuje niezrównaną jakość za pieniądze, których zniknięcia druga połówka nawet nie będzie w stanie zauważyć. A nawet jeśli zauważy, to przecież Fender ze swoim ponadczasowym designem ucieszy każde oko i wkomponuje się w każdą przestrzeń – nieważne czy mieszkasz nowocześnie czy jesteś fanem vintage – każdy sprzęt z logo amerykańskiego giganta rynku muzycznego będzie idealnie pasował. Tak niewątpliwie stanie się też ze wzmacniaczem Fender Mustang I V2. I chyba nie muszę już powtarzać, że spełnia dosłownie wszystkie wymienione wyżej kryteria? | DLACZEGO MUSTANG? | Podobnie jak dumnie noszące tę samą nazwę koń i samochód ze „stajni” na literę „F” (przypadek?), fenderowski Mustang jest synonimem wolności, stylu i nieograniczonej swobody. Tak jak w silniku samochodowego Mustanga... konie są dzikie i narowiste (czyli zgodne ze swoją naturą), tak tutaj ich odpowiednikiem są równie dzikie i co najmniej tak samo narowiste waty, czyli moc jaką dysponuje ten wzmacniacz. I niech nikogo nie zwiedzie ich ilość (20 W) – im dalej skieruje się potencjometry, tym więcej zaskoczenia wymaluje się na naszych twarzach. Wrócę jednak jeszcze do pytania: „Dlaczego Mustang?”. Moja przygoda z tą serią Fendera jest dość nietypowa. Jak spadać to z wysokiego konia, a ja zacząłem od najwyższego, a mianowicie głowa Mustang V i dedykowana kolumna V412. I co najważniejsze – nie spadłem z tego konia, a pogalopowaliśmy razem przez niejedną scenę nie pozostawiając jeńców. Kolejny krok to poszerzenie możliwości konfiguracji, kontroli oraz doskonała mobilność całego arsenału osobistych brzmień w postaci Mustang Floor. Aż w końcu przyszła kolej na wzmacni

Obejrzyj klip video dodany przez użytkownika:
Video dla tego produktu
Patryk

Jak dla mnie seria wzmacniaczy Mustang to świetna opcja i do domu i na scenę. Ten wzmacniacz oferuje całą gamę popularnych pięknie brzmiących symulacji wzmacniaczy - '57 Deluxe czy '65 Twin Reverb poprzez British 60s, 80s, a kończąc na symulacji przeznaczonej do konkretnego łojenia - Metal 2000. W połączeniu z dobrymi efektami delay, chorus, reverb można tworzyć naprawdę unikatowe brzmienia. Jednak najlepsze zaczyna się dopiero jak podłączymy wzmacniacz do komputera i za pomocą dołączonego programu Fender Fuse, mamy ogromne możliwości modelowania, ulepszania i korygowania brzmienia. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie a dołączony soft otwiera przed nami wielkie możliwości. Cena w porównaniu do tego co ten wzmacniacz oferuje, jest naprawdę bardzo niska. Piękne brzmienie, uniwersalny, wsparcie ze strony Fendera, dedykowane oprogramowanie, czego chcieć więcej? Polecam!

Obejrzyj klip video dodany przez użytkownika:
Video dla tego produktu
Łukasz

Fender chociaż jest niewielkich rozmiarów kryje w sobie wiele ciekawych funkcji i rozwiązań. Doskonale zgrywa się z innymi urządzeniami, może pełnić funkcję karty dźwiękowej lub interfejsu. Posiada dodatkowe wejście liniowe umożliwiające podpięcie dowolnego urządzenia audio. Urządzenie mieści w sobie wiele symulacji popularnych marek co jest dobrym rozwiązaniem dla gitarzystów szukających dopiero swojego brzmienia. Dodatkowym ułatwieniem jest aplikacja Fender Fuse. Za jej pomocą można modyfikować brzmienie ale też pobierać gotowe presety ulubionych wykonawców. Polecam i sam używam!

Mateusz

Seria wzmacniaczy Fender Mustang to fenomenalne piece cyfrowe z możliwością podłączenia kablem USB i sterowaniem brzmieniem z poziomu komputera. Poza możliwością edycji brzmienia, komputer wykrywa również wzmacniacz jako wejście audio, więc z jego pomocą można nagrywać gitarę. Jest to świetna alternatywa dla Line 6 PODów, gdyż płacąc stówkę więcej, dostajemy PODa z głośnikiem, którego możemy zabrać na próbę, czy grać bez podłączania się pod komputer. Jakość nagrywanego sygnału jest świetna, dźwięk jest wolny od szumów i zakłóceń. Ze strony producenta, po zarejestrowaniu produktu, można dodatkowo pobrać za darmo program Ableton Live 8(wersję z ograniczoną ilością ścieżek, ale można sobie z tym dać radę)i paczkę brzmień wzmacniaczy Fendera w programie AmpliTube. Fender oferuje również swego rodzaju sieć społecznościową, gdyż stworzone przez siebie brzmienia można wrzucić na stronę, jak również pobierać presety utworzone przez innych użytkowników. Dla wszystkich zainteresowanych wzmacniaczem - mnogość opcji, którą oferuje program FUSE można zobaczyć przed zakupem, pobierając go ze strony producenta. Można w nim poszperać i zapoznać się z interfejsem, niestety, bez podłączonego Mustanga nie wyciągniemy żadnego brzmienia. Jedynymi wadami tego modelu, jakie zauważyłem, to możliwość dodania tylko jednego efektu z danej kategorii na raz(czyli nie połączymy np. kostkowego przesteru z kompresorem)oraz możliwość przełączania footswitchem tylko między dwoma presetami. Ale w tej cenie dwukanałowe wzmacniacze to standard(ale w mało którym można ustawić dwa cleany, albo dwa przestery). Wzmacniacz jest polecany przez Justina Sandercoe, internetowego nauczyciela gitary, którego polecają takie sławy jak Steve Vai, Mark Knopfler czy Brian May. Polecam ten produkt każdemu, gdyż za pomocą programu FUSE można z niego wyciągnąć dosłownie wszystko

Obejrzyj klip video dodany przez użytkownika:
Video dla tego produktu
Lech

Wzmacniacz jest naprawdę bardzo dobry.Za przystępną cenę możemy kupić bardzo głośny piec z całą masą przygotowanych brzmień, masą efektów, oraz bardzo przyzwoitą jakością dźwięku.Wzmacniacz bardzo polecam, a obsługa Guitar Center jak zawsze działa sprawnie i szybko.Jak najbardziej polecam!

Jarosław

Świetny mały wzmacniacz. Brzmieniem rozkłada Vypyra 30 na łopatki (mam, kupiony w GC). Przede wszystkim świetne cleany (szklaneczka), elastyczność programowania, ogromna baza presetów (Fender Fuse) no i USB. Świetnie reaguje na ustawienia gainu i dynamikę gry. Vypyr ma MIDI - to jego plus bo można zmieniać presety uniwersalnym pedalboardem. Mam wersję v1 (kupiona poza GC :-) )