Gram około 22lat, przebyłem dłuuuuuugą drogę w poszukiwaniu tej jedynej, jedynej kostki. Zaczynałem jak wszyscy od miękkich, ale szybko grubość i twardość się zwiększała:) 0,75 następnie 1mm, 1,5mm, 2mm, w pewnym momencie odkryłem Dunlop Big Stubby 3mm i moje życie nabrało sensu:) Byłem przekonany, że to miłość na zawsze...i wtedy pojawiła się w moim życiu ONA Dunlop 547P 4.20 Flow Jumbo...i już nigdy nic nie było takie jak wcześniej...
Cudowna kostka, o wspaniałym feelingu, o błyskawicznym ataku, gwarantująca niesamowitą precyzję i dynamikę gry. Dająca moc a jednocześnie kiedy trzeba delikatność.
Dla kogo? Niestety tylko dla starych wyjadaczy. Do twardych, grubych kostek trzeba dojrzeć, trzeba przejść długą drogę. To są lata doświadczenia w kostkowaniu. Choć z drugiej strony po co tracić czas, warto po nią sięgnąć nawet na początku drogi gitarowej.