Mateusz  15/04/2022 |
Mam go w swoim Jackson'ie, po długotrwałym namyśle, analizie próbek dźwięku, ostatecznie padło na Black Winter. Poza mocnym highgainowm brzmieniem jest ta klarowność i przejrzystość dźwięku, jest to co wyróżnia przetworniki pasywne - zróżnicowanie, co w porównaniu do przetworników aktywnych nie jest aż tak widoczne. Można to zobaczyć przy przejściu chwilowym na kanał czysty co uwidacznia się w sustain'ie. Black Winter ma wystarczająco dużo agresywnej góry, którą należy zredukować na ustawieniach wzmacniacza albo efektu, żeby nam tony wysokie nie brumiały. Jest to jeden z ostatecznych przetworników do gitary elektrycznej o największej mocy z pośród przetworników pasywnych o preferowanych stylach Black Metal (bliżej ustawień domyślnych), Death Metal (więcej dolnego pasma).
Mateusz  08/11/2018 |
Miałem spore oczekiwania po przeczytaniu opinii w sieci i się nie zawiodłem!
Rewelacyjny przetwornik do różnych form metalu i nie tylko.
Co do samego brzmienia: w porównaniu z Seymour Duncan JB, który zastąpiłem właśnie przetwornikiem Black Winter, mamy mocniejszy sygnał, więcej góry, która jednak nie kłuje w uszy, wyważony środek i mniej basu. Dół jest bardziej zwarty ('tight'), dzięki czemu np. lepiej brzmi palm muting czy też szybkie riffy na basowych strunach.
Największy atut to niesamowita klarowność na dużym przesterze - zarówno szybkie przebiegi solowe, jak i złożone "jazzowo/progresywne" akordy brzmią selektywnie, nawet gdy gainu ukręcimy więcej niż trzeba (co było moim głównym powodem inwestycji w ten pickup).
Jak na high-gainowy humbucker to brzmi dobrze na cleanie, aczkolwiek skrzydła rozwija po rozłączeniu cewek - charakterystyczna szklana wyrazistość świetne się spisuje ze ścianą pogłosów i delay'ów.
Jest responsywny na kontrolę głośności w gitarze - można z mocnego przesteru uzyskać niemal czyste brzmienie po sporym przykręceniu gałki.
Nazwa i estetyka to w sumie chwyt marketingowy sugerujący, że przeznaczeniem przetwornika jest black/death metal - i nie jest to ściema (naprawdę gitara brzmi chłodniej i surowiej ;) ). Rewelacyjne się sprawdza do ściany tremolo.
Co do wad: do mniej przesterowanej muzyki oczywiście się nada, ale rock'n'rollowego feelingu niego się nie wyciśnie :) Nie ma też ciężaru czy "łomotu", jeśli ktoś tego akurat oczekuje - jest raczej zaostrzony, lecz wyśrodkowany.
Do wszelkiego rodzaju ostrego albo klimatycznego grania na mocnych lampowych przesterach - jak najbardziej polecam.
Obsługa ze strony Guitar Center rewelacja, przetwornik dotarł przed upływem szacowanego czasu oczekiwania na jego sprowadzenie, wszystko elegancko i sprawnie.