Jakość przewodów Roland to jest jakiś dramat. Padły mi 3 przewody Roland w ciągu pół roku i to 3 różne, ten powyżej padł najszybciej. Po prostu w pewnym momencie przestają łączyć. To jest dla mnie wręcz niepojęte jak coś takiego jak kabel od gitary przestaje działać. Miałem w życiu mnóstwo najgorszych chińskich kabli i każdy wymagał naprawdę brutalnego traktowania i długiego czasu żeby coś się z nim działo. Tutaj pół roku grania w warunkach domowych/studyjnych i koniec. Wiadomo już skąd tak niska cena, natomiast jak można to badziewie produkować pod marką Roland to nie mam pojęcia. Nie polecam.