Trafiłem na tą urządzenia przez przypadek. Ostatnie moje doświadczenia z symulacjami wzmacniaczy miały miejsce ponad 12 lat temu na urządzeniach typu POD XT i tak szybko jak wtedy zakupiłem, to zrezygnowałem z tego typu urządzeń symulujących cokolwiek. To co sprawiło, że ponownie postanowiłem spróbować świata cyfry to prostota jaka mnie skusił Strymon Iridium. Trzy podstawowe wzmacniacze których doświadczałem i nawet posiadałem dwa z nich fizycznie. Realizacja zamówienia prze GC jak zwykle bardzo szybka. Budowa efektu sprawia wrażenie solidnej i przemyślanej konstrukcji. Potencjometry pracują ze stosownym oporem. Przełączniki nożne są bez skokowe, wiec jest to bardzo wygodne przy włączaniu efektu i wyborze ulubionych ustawień.
Teraz kilka słów o brzmieniu. Pierwszy test na podłączonych do Strymona słuchawkach AKG K99. Przyznam, że pierwsze wrażenie wbiło mnie w fotel. Przeleciałem przez wszystkie wzmacniacze i kolumny i po 10 minutach miałem już swoje brzmienia ustawione. Potencjometr room daje genialne odczucia grania w pomieszczeniu w którym znajduje się wzmacniacz. W mojej opinii nie należy jednak przesadzać z ilością tego pogłosu w miksie. Po podłączeniu zgodnie z zaleceniami producenta delaya i bossa bD2 przed Strymonem wszystko gra jak należy. Dopalenie wzmacniaczy przez efekty OD jest jak w pracy z lampowymi konstrukcjami. Kolejny test to nagranie gitar do akurat realizowanego projektu. Strymon podłączony do preampu typu 1073 + interface. Nagrany ślad praktycznie w tym wypadku od razu bez obróbki w mojej ocenie nadawał się do miksu. W porównaniu ze śladami wcześniej nagranymi na wzmacniaczu lampowym Strymon bardzo dobrze wypada jak na cyfrowe efekt. Symulacje Fendera i Marshalla, brzmią bardzo dobrze i realistycznie w mojej opinii. Nie jestem fanem VoXa tym samym nie skupiałem się za wiele na tej pozycji. Pozycja Round poprzez dodanie potencjometru środka dostaje dodatkowa paletę użytecznych brzmień, co tym samym powoduje, że można się cieszyć zniekształceniami jakie oferują inne wzmacniacze Fendera . Co ważne w każdej symulacji Strymona można ustawić punkt w którym wzmacniacz delikatnie łamie się z dźwiękiem, a to uważam jest wielką sztuką. Dodatkowo można ustawić na jednym z przycisków nożnych swoje ulubione brzmienie danego wzmacniacza. Odbiór Strymona w monitorach studyjnych daje naprawdę mega dużą frajdę!
Kolejnym testem było użycie już Strymona Iridium jako samego preampu bez symulacji kolumn podłączonego do wzmacniacza lampowego. Tutaj okazuje się, że możesz mieć w pedalboardzie bardzo użytecznego woła roboczego gdzie korzystając z własnego wzmacniacza możesz jeszcze korzystać z palety preampów baaaaardzo dobrze brzmiących i świetnie współpracujących z wzmacniaczem. Urządzenie to prawidłowo reaguje na artykulację gry. Gramy lekko dźwięki są czyste, zagramy mocniej, brudzą się jak w prawdziwej lampowej konstrukcji.
To o czym koniecznie trzeba zaznaczyć w przypadku Strymona to to, że finalnie dźwięk który wychodzi z tego urządzenia jest gotowy do miksu. To oznacza, że jest też w pewien sposób skompresowany. Nie wiem dokładnie jak to działa i kiedy w mechanice tego urządzenia nakładana jest ta kompresja. To samo da się doczuć podczas gry na słuchawkach. Wg mnie tak obrobiony dźwięk jaki wychodzi z tego pudełka finalnie łatwiejszy jest w obróbce dźwięku, ale taki rodzaj kompresji może niektórym przeszkadzać.
Podsumowując. Strymon Iridium w mojej ocenie to bardzo nowoczesne i proste urządzenie do zastosowania w domowych ćwiczeniach lub do nagrań studyjnych (nie miałem okazji przetestować na scenie ). Bardzo prosta i intuicyjna obsługa pozwala w kilka chwil ustawić dobre brzmienie bazując na dźwiękach trzech klasycznych wzmacniaczy gdzie mamy do wyboru po 3 zestawy kolumn. Jakość wykonania na najwyższym poziomie- to nie zabawka. Cena za to urządzenie jak na nasze realia uważam, że jest wysoka, ale w zamian otrzymujemy zgrabne mobilne urządzenie z którego pomocą jesteśmy w stanie zastąpić wzmacniacz gitarowy – ba nawet trzy wzmacniacze gitarowe. Dla mnie jest to pierwszy efekt Strymona, ale na pewno nie ostatni. Gorąco polecam!
Daniel  19/07/2021 |
Ten efekt to prawdziwy game changer i świetne rozwiązanie dla gitarzystów, którzy mają już dość tachania ciężkich wzmacniaczy, a nie chcą żegnać się ze swoimi pedalboardami.
Strymon wykonał kapitalną robotę - zawsze byłem sceptycznie nastawiony do wszelkiego rodzaju symulacji / emulacji brzmienia wzmacniaczy, jednak w tym przypadku jest naprawdę dobrze. Każdy wzmacniacz w połączeniu z odpowiednim IR brzmi doskonale i posiada swój unikalny charakter, dzięki czemu opcji jest naprawdę multum i można sobie w nich wybierać i przebierać. Mnie osobiście najbardziej podszedł amp "chime" (Vox Ac30), który w połączeniu z IR środkowym (przy wyborze chime jest to 1x12 Alnico) sprawił, że aż zacieszyła mi się buzia, ale w pełni zrozumiem, jeśli ktoś woli "round" (Fender Deluxe Reverb) lub "Punch" (Marshall Plexi Super Lead), bo też wyróżniają się świetną barwą.
Sama kostka, jak to Strymon - porządnie wykonana, nie za duża, zmieści się w każdym pedalboardzie. Świetną opcją jest wbudowany wzmacniacz słuchawkowy, dzięki czemu można ćwiczyć sobie w domu po nocach bez przeszkadzania współlokatorom. Trzeba przyznać, że jest dość prądożerna (500 mA), ale w zestawie jest dołączony zasilacz, poza tym, jeśli ktoś już kupuje taki sprzęt, to raczej do dobrego pedalboardu, w którym zasilanie obowiązkowo powinno być na poziomie (osobiście polecam Cioks DC7). Najważniejsze jednak, że zdaje egzamin na scenie - brzmi fantastycznie, realizator dźwięku ma wszystko pod kontrolą, a setup przy rozstawianiu trwa przynajmniej 10 minut mniej. Także jeśli ktoś nie chce ładować całej kasy w Helixy, Kempery, Fractale etc., ale chce pogodzić posiadanie deski z brakiem wzmacniacza, Iridium to najlepszy wybór!
Dołączony do recenzji klip video oczekuje na akceptację moderatora.
Jeśli zaglądasz tutaj to wiesz co to za urządzenie, więc przejdę do konkretów
(jako wcześniejszy użytkownik kilku modelerów a potem lampowych pieców Fender Super champ X2, H&K Tubemeister 18, Fender BJ4, HRDX4 i wieczny poszukiwacz jak najlepszej platformy dla drive'ów w kostkach):
- Tak, współpracuje wspaniale z kostkami, po paru wieczorach zabawy i dobierania IR'ów ukręciłem praktycznie to samo co słyszałem na słuchawkach z mojego combo Fender Hot Rod Deluxe IV i Two Notes Torpedo Captor 8 z pluginem Wall of Sound (IR'y w stereo)
- Symulacje wzmacniaczy na najwyższym poziomie, co najmniej poziom Kemperów i AXE-FX.
- Brzmi świetnie z efektami w stereo po urządzeniu,
- opóźnienie jest tak niskie, że można zupełnie zapomnieć o takim problemie, poniżej 1ms to tak jakby siedziało się chyba poniżej metra od głośnika.
- można wyłączyć symulację wzmacniacza i użyć jako samego loadera IR w stereo,
- można wyłączyć ir'y i puścić sygnał w odbiór pętli efektów i też brzmi to fajnie (sprawdzałem z Hot Rodem Deluxe).
Jeśli chcesz dobre urządzenie do grania/nagrywania na słuchawkach lub głośnikach FRFR, ze stereofonicznymi efektami, a posiadasz już swój pedalboard z ulubionymi kostkami.
Do tego nie chcesz tygodniami brnąć przez milion opcji w stylu impedancji sygnału wejściowego, globalnego EQ, eq presetów, 128 wzmacniaczy, itd itd, to to jest w tej chwili moim zdaniem najlepsze rozwiązanie.
Długo się zastanawiałem czy to czy HX Stomp, ale po przesłuchaniu baaardzo wielu recenzji i klipów,
stwierdziłem, że Iridium naturalniej reaguje na kostki, prawdopodobnie to zasługa analogowego preampu
JFET na wejściu, normalnie nie robię takich rzeczy ale np. rozkręcony na prawie maksa Plexi (ustawienie "punch") ładnie się boostuje i kształtuje kostką typu klon.
Urządzenie jest warte każdej złotówki, rozwiązało mi tyle problemów i tak ułatwiło życie że mogę je z czystym sumieniem gorąco polecić.
PS, muszę jednak dorzucić dwa grosze o minusach:
- urządzenie nie było w 100% dopracowane po premierze i wymaga aktualizacji firmware,
jest to jednak łatwe do zrobienia i przebiega szybko,
- dodatkowy kontroler Strymona, który umożliwia zapisanie trzech dodatkowych ulubionych
"presetów" jest absurdalnie wyceniony jak na tak proste urządzenie (~700zł), czekam na
jakąś sensowną cenowo opcję innego producenta...
Poniżej video, które nagrałem przy użyciu Fuzza "Xvive Fuzz Screamer", na moim kanale także nowsze video "Plini 2020 backing track contest" z użyciem rozkręconego na maksa klona Klona "Nux Horseman"
Z czasem wrzucę więcej filmów z innymi kostkami.
Obejrzyj klip video dodany przez użytkownika: