Na wstępie warto zaznaczyć, że nie jest to jedynie Pitch Shifter, z racji ogromnych możliwości edycyjnych brzmienia kostka przypomina bardziej multiefekt. Prócz wspomnianej zmiany tonacji, na pokładzie znajduje przełącznik wyposażony w opcję 'Mash' przypominający wbudowany pedał ekspresji, kostka może zmienić się np. w klasyczne Whammny. Sloty na własne presety sprawiają, że brzmienie można wzbogacić o delaya, efekt lo-fi, detune i wiele innych. Cóż, ta wielozadaniowość dla jednych może być plusem, bo daje niemalże nieograniczone możliwości tworzenia swojego brzmienia ale może też stanowić minus z racji lekko skomplikowanej natury tejże edycji i późniejszej obsługi. Ogromną zaletą jest możliwość działania dwóch niezależnych interwałów jednocześnie (w górę i w dół) jednakże słyszalnym minusem jest zdecydowany spadek głośności przy maksymalnym ułożeniu pokrętła Mix. Jakość brzmienia sama w sobie jest zadowalająca, nie brzmi w pełni 'naturalnie' (najbliżej temu określeniu do EHX Pitchfork) ale nie jest też nachalnie 'sztuczne' (jak w przypadku Digitech Whammy) efekt radzi sobie ze złożonymi akordami nie psując ich wydźwięku, miałem wcześniej inny Pitch Shifter, który choć też polifoniczny to w takich sytuacjach dawał za wygraną. Podsumowując: szukasz kopalni możliwości i niekończącej się zabawy? Kup TC Brainwaves. Zależy Ci na dobrze brzmiącym, nieskomplikowanym Pitch Shifterze? Dopłać niecałe dwie stówki i kup EHX Pithfork.