Boss GT-1

Boss GT-1

na zamówienie

1049,00zł

raty 0%: 10 x 104,9zł

PUNKTY GC: 209


W zestawie taniej


Dodatkowe informacje

  • Raty zero procent RATY 0% CREDIT AGRICOLE
  • Raty zero procent RATY 0% SANTANDER
  • GWARANCJA NAJNIŻSZEJ CENY
  • GWARANCJA DOOR-TO-DOOR
  • DARMOWA DOSTAWA

Opis produktu

Boss GT-1

  • Nowy multiefekt marki Boss to urządzenie przenośne i bardzo łatwe w obsłudze. Gdziekolwiek jesteś i grasz po podłączeniu uzyskujesz najwyższej jakości studyjne brzmienie wzmacniaczy czy efektów! Usprawniony interface pozwala na szybkie i płynne przełączanie efektów, dzięki czemu z łatwością "wykręcisz" swoje brzmienie do każdego stylu muzycznego! Dla początkujących i dla zawodowców, dla podróżujących jak i dla tych co pracują w studio.
  • Nowoczesny desinge: ultra-lekki i kompaktowy multiefekt
  • 108 efektów
  • 99 presetów+99 banków do zapisania przez użytkownika
  • 32 sekundowy looper
  • Wyraźny wyświetlacz LCD
  • Dostęp do aplikacji: BOSS Tone Central and BOSS Tone Studio do kreowania własnego brzmienia
  • Zasilanie: Zasilacz lub 4 baterie AA
  • Wymiary: 305 x 152 x 56 mm
  • Waga: 1.3 kg

 



Bezpieczeństwo produktu rozwiń sekcję

Informacje dot. bezpieczeństwa produktu
Otwórz plik PDF


Inne oznaczenia produktu:

Boss GT1, Boss GT 1 multiefekt gitarowy, EAN 4957054509088


Opinie o produkcie
Podziel się wrażeniami z użytkowania tego produktuNapisz opinię

Krzysztof

11/05/2020

Kupiłem Boss GT-1 bratu na urodziny. Przyznam, że miło mnie zaskoczyły możliwości tego multiefektu. Mnóstwo nieźle brzmiących efektów jest już wgranych. Mnóstwo też można wgrać albo stworzyć samemu. Na stronie producenta jest sporo kategorii z efektami do pobrania. Do każdego z nich jest próbka żeby można było go podsłuchać przed pobraniem. Boss GT-1 jest na tyle mały i lekki że zmieści się nawet w niektórych pokrowcach razem z gitarą. Jest kompaktowy, bardzo wygodny w obsłudze i prawie nieograniczony jeśli chodzi o możliwości. Niestety musiałem oddzielnie dokupić kabel USB oraz zasilacz ponieważ producent nie daje go w zestawie. W komplecie były tylko baterie.

Michał

17/03/2020 Potwierdzony zakup online

Wow! Powiem szczerze, że jestem zaskoczony jakością symulacji. Prostę podłączenie do komputera (potrzebny jest kabel USB z "kwadratową" końcówka jak do drukarki który niestety nie jest w zestawie ale koszt 15zł), ogrom gotowych presetow na stronie producenta, looper, tuner, wszystko można ustawić pod siebie na samym urządzeniu lub komputerze. Do tej pory byłem team Zoom np. G5n ale Boss moim skromnym zdaniem jest po prostu lepszy. Jestem ciekaw jak dogaduję się ze wzmacniaczami co przetestuje w najbliższym czasie.

Tomasz

07/08/2019

Marcinie . To najlepsza recenzja na GC ever

Marcin

05/08/2019

Weranda. Lipcowe popołudnie. Dookoła las, w powietrzu jod (chociaż to wschodnie rubieże Rzeczypospolitej). Na stoliku kilkanaście butelek po wczorajszym integracyjnym wieczorze, zakrapianym nie tylko trunkami o tęczowych kolorach, ale również klasycznym dżemowsko-metallicowym zaśpiewem. Na podłodze koło psa rasy Dog leży zwój kabli, prześwituje stary (a przynajmniej postarzany) Squier (ale na Duncanach to wiecie….chociaż +5 punktów do bycia prawie „pro” się należy). Gitara podłączona do pieca pamiętającego czasy Jarocina. Lekko buczy, bo nikt nie wpadł na to, aby go wyłączyć dzisiaj w nocy. Leniwe popołudnie, głowa ciężka, przysypiający ziomek naprzeciw. Papieros dogasa w puszce od piwa. Absolutne zero planów na najbliższe 48 godzin….Wnet, od strony domków rodzinnych oddalonych o jakieś dwieście metrów, takich z trampolinami, psami, siedziskami dla niemowlaków, dużymi telewizorami, kolorowymi piłkami i boiskiem do siatkówki (musowo) dochodzą, z początku nieśmiało jednak z każdą sekundą głośniejsze, dźwięki skrzypiec. Skrzypkiem nie jestem, jestem gitarzystą amatorem. Ale wiem kiedy mi Squier nie stroi. Wiem też dzięki temu, kiedy nie stroją skrzypce. Albo gdy ktoś jest na tak wczesnym etapie, że nie dociska poprawnie strun. Albo fałszuje bo tak. Tak czy siak, z prędkością Gulfstreama na trasie Warszawa-Rzeszów zaczynają dobiegać mnie zniekształcone dźwięki zagrywki z Piratów z Karaibów (klasyczne: tara tam tam tara tam tam tara tam tam tararara). Wiadomo, młody ćwiczy (nie wiem dlaczego założyłem że to młody ćwiczy, może to jakiś oldboy, albo co gorsza – oldwoman..). Minuta, dwie trzy. Krew zaczyna mi uderzać do głowy. Minuta. Cisza. Spokój. Znowu. Tara tam tam. Nie stroi. Głowa pęka. Piec buczy. Kolega chrapie. Nogi swędzą (bo komary). Papieros zgasł. Britpopowe kapele stają się bardziej britopowe. Pot na koszulce. Szybka decyzja – si vis pacem, para bellum. Tylko odwet się liczy. Łapie Squiera. Szybka refleksja – na cleanie go nie dam rady zmiażdżyć, jedynie lekko go zagłuszę, zresztą Squier nie stroi, to będzie jak rozszerzone samobójstwo. Nerwy, kolega zaczyna chrapać i nagle…olśnienie. W ferworze nieustającej pogoni do imprezy, olałem wyciągnięcie z walizki efektu. Multiefektu. Multiefektu Bossa. Multiefektu Bossa GT-1 (przyp. autora: wczoraj dżem leciał na clean, Metallica na wbudowanym Gain z pieca, w woli wyjaśnienia). Biegnę do walizki, wyjmuję efekt. Nie mam zasilacza, bo mi się Tatarek spalił, ale mam baterie – wystarczą cztery paluszki! Wkładam, podłączam, błękitne kolory zapalają się od razu. Stroik? Bez sensu, i tak nie stroi. Olewam opcję. Looper (30 sekund)? Nie, to musi zaboleć, looper odstawimy na wieczór. No właśnie, repertuar…..co zmiecie młodego z białej sterylnej werandy? Klasyk. Konkretny, piękny, mocny. Czym go zagłuszę? Już wiem. Sweet Child of Mine, GnR, intro. Dobry efekt? Szukam. I szukam, i szukam, i szukam…młody robi przerwę, dalej szukam. Jest ich ponad sto, może dwieście. Klasyka, ambient, co chcesz. Do tego modulacja własna, zmiany w pętli już zapisanych efektów, tworzenie własnych!! A ja nie mam na to k***a czasu! Znajduje, nie jest to efekt wbudowany, ściągnąłem go tydzień temu przez program tonestudio, normalnie przez neta do efektu. Z biblioteki. Były też efekty Japan Metal ale nie zdecydowałem się. Teraz nie żałuję….wybieram efekt najbliższy Slasha, podkręcam Volume na Squierze (ciągle nie stroi) i….czekam. Bo młody ma przerwę. Teraz gdybym zagrał, byłaby to obrona własna. A ja chce „egzekucji”. Piec podłączony do GT-1 przestał buczeć. Wydaje mi się że wbudowany i załączony preamp w efekcie podbił sygnał o tysiąc W. Wydaje mi się że pickupy łapią mój oddech. Kolega śpi. Piec chrapie. Ktoś coś kupuje na GuitarCenter. Emocje, pot na palcach. Nie wiem czy zacząłem grać w pierwszej sekundzie gdy usłyszałem powrót „młodego”, czy kilka sekund po. Ryknąłem niczym lew na sawannie. „Tarara rara rara, tara rara rara rara, tara rara rara rara rara rara rara rara”. I jedna pętelka, i druga. Squier jakby już stroił, a ja się czuje jakbym stał na chorzowskim i grał zamiast Slasha. Efekt daje wszystko co trzeba – siłę, podbicie, i nawet nie słychać że nie stroi. Miałem kiedyś ME80, miałem Voxa, miałem DigiTecha, miałem Zooma. Wszędzie tam (może oprócz Me) przestery to była jakaś masakra. Tutaj już nie. Tutaj gada. Kolega zrywa się z krzykiem, potyka się o kabel od efektu i ląduje w butelkach. Pies szczeka, puszki drgają. Przestaje. Cisza. Ściszam gitarę wbudowanym genialnym pedałem ekspresji. Młody milczy. Godzinę, dzień, tydzień…Już na zawsze.

Wojciech

28/03/2019

Niesamowite efekty z możliwością regulacji własnych , niekończąca możliwość zabawy. Polecam super zalety to świetne brzmienie, możliwość podłączenia słuchawek, małe wymiary

Asia

20/09/2018

Bardzo dobrze brzmi. 30 W w małej sali spisuje się poprawnie, a samo brzmienie jest bardzo wyraźne. Używany na zasilaniu bateryjnym wraz z odtwarzaczem nie sprawiał żadnych kłopotów. Praca z mikrofonem także bez zarzutu.

Piotr

20/09/2018

Bezkonkurencyjny w swojej klasie cenowej. Rzadki zdarza się dostać tak wiele za tak niewielką cenę. Symulacje wzmacniaczy to bajka. Bardzo łątwy w obsłudze, pedał ekspresji bardzo czuły i pozwala na pełną kontrolę. Osoby, które nie mają za dużego budżetu będą bardzo zadowolone z zakupu. Świetny sprzęt!

Radek

19/06/2017

Już trochę korzystam z tego multiefektu i muszę powiedzieć, że jest bardzo zadowolony z niego. Multiefekt pozwala wykreować swoje "wymarzone" brzmienie gitarowe. Posiada bardzo duży zasób wzmacniaczy, efektów oraz gotowych ustawień brzmieniowych, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Jest to bardzo dobra opcja dla ludzi, którzy małym kosztem chcą uzyskać bardzo dobre brzmienie wzmacniacza. Posiada bardzo orientacyjny system ustawień brzmienia, więc nie będzie problemem odnalezienie poszukiwanego efektu. W kreacji brzmienia pomaga także aplikacja na na komputery, dzięki której w czysty i przejrzysty sposób ustawiamy brzmienie i możemy także wgrać ustawienia innych gwiazd, aby posiadać brzmienie swojego ulubionego gitarzysty. Polecam ten multiefekt wszystkim.