Przeglądałem ofertę świetnego producenta HoTone, jaką mamy w GC - szkoda, że wszystkie produkty niedostępne. Szkoda. Mamy dużo pozycji, ale tylko do rozbudzenia muzycznego "apetytu".
Odpowiedź GC: Dostawa w drodze. Ho tone otrzymujemy regularnie co 6-8 tygodni, może się zdarzyć że w jakimś okresie popularność marki jest większa niż bieżąca dostępność
Pod względem obsługi multiefektów jestem totalnym amatorem. Wcześniej grałem na zwykłym piecyku, ale w dobie wręcz nieograniczonych możliwości wyboru sprzętu oraz jego nagrywania dźwięku w kontraście do korzystnych cen zdecydowałem się kupić coś co będzie urządzeniem nie tyle profesjonalnym co bardzo wszechstronnym i możliwie łatwym w obsludze.
Miałem wielki dylemat między Mooerem ge200, a HoTone Ampero, ale w końcu wybrałem Ampero i nie żałuję! Brzmienie jest potężne i realistyczne, możliwości realizacji dźwięku niesamowite, a pod względem jakości wykonania urządzenie prezentuje się kapitalnie. Obudowa ze szczotkowanego metalu, pedał ekspresji pokryty chropowatym podłożem oraz wszystko spasowane idealnie "na wcisk" sprawia, że ma się wrażenie obcowania z urządzeniem premium.
Pod względem obsługi mamy dostępny dotykowy ekran, footswitche oraz pokrętła, które ułatwiają obsługę. Mimo to wydaje się mniej intuicyjny niż Mooer, ale myślę że to kwestia przyzwyczajenia.
Przede wszystkim zdecydowałem się na Ampero głównie z powodu bardziej naturalnego dźwięku. Jest głębiej, mocniej i, pod względem barwy dźwięku, cieplej. Oczywiście Mooer to wciąż kawał świetnego sprzętu, ale po wszystkich analizach, które przeprowadziłem, rozmowach oraz niezliczonych godzinach spędzonych na wszelakich forach internetowych wydaje mi się że Ampero to zdecydowanie coś więcej. Oczywiście biorąc pod uwagę cenę, gdzie Ampero jest droższe o prawie 500 zł od ge200 różnica jest zrozumiała, ale już w przypadku modelu ge 250, który kosztuje więcej od Ampero o jakieś 150-200 zł stosunek jakość-cena przemawia zdecydowanie na korzyść tańszego Ampero. Warto wspomnieć o odchudzonej wersji Ampero która kosztuje 1200 zł i brzmi w zasadzie tak samo jak jego starszy brat, więc wciąż w mojej opinii wygrywa HoTone.
Oczywiście dla takiego świeżaka jak ja obsługa tego sprzętu jest sporym wyzwaniem, bo możliwości kreowania brzmienia są wręcz nieograniczone, ale sprawia to dużo frajdy i zachęca do zabawy. Dużym plusem jest to, że po podłączeniu Ampero do komputera aplikacja tłumaczy w krótkich opisach za co dany element odpowiada. Jeśli chodzi o obsługę poprzez ekran dotykowy również nie ma się do czego przyczepić, może poza ułożeniem poszczególnych elementów w łańcuchu do którego jeszcze nie doszedłem (ponoć wystarczy przytrzymać ikonę i przeciągnąć ją w docelowe miejsce w łańcuchu - tyle, że mnie się to nie udało, a poprzez program jeszcze tego nie robiłem).
Nie wiem, czy komuś pomoże ta opinia, ale wiem, że jest masa ludzi, którzy mają podobny dylemat stąd mój wywód z perspektywy początkującego.