Bardzo dobry zasilacz. Mam preamp Mooer 008 który okropnie szumiał do tego stopnia, że myślałem że jest uszkodzony. Po podłączeniu do tego zasilacza poziom szumów spadł o jakieś 70%, myślę że przy podłączeniu dobrej bramki będzie jeszcze lepiej. Niemniej - zasilacz pomógł. Nie korzystam ze wszystkich wyjść i używam tylko w domu, ale polecić mogę zdecydowanie. Nie ma co oszczędzać na zasilaczu, zwłaszcza że ten jest niedrogi.
Zasilacz Engl Powertap to strzał w dziesiątkę. Dzięki izolowanym galwanicznie wyjścią, nie ma tego odgłosu brumienia. Swego czasu zastanawiałem się dlaczego byłby ten odłos szumów o częstoliwości 50 Hz, pomimo zastosowaniu wcześniejszej bramki szumów w pętli efektów. Odpowiedż była jedna: pętla masy. Każdy zasilacz ją ma w połączeniu typu daisy chain i to jeszcze chińskiej produkcji. Jeśli ktoś ma więcej niż 5 efektów, to Engl, mógłby być dla niego rozwiązaniem. Zasilacz posiada 7 wyjść 9 V i 100 mA, jedno 9 V 500 mA, jedno 12 V 100 mA, 18 V 100mA, więc na pewno starczy na zasilanie podstawowego pedalbourd'u.
Działa w porządku, nie jest duży co mnie zdziwiło. Zasila efekty elegancko. Ma "mode", który włącza światełka, jeśli dany efekt coś nie łączy wtedy to światełko nie świeci. Fajna rzecz bo odkryłem, który efekt ma problem. W zestawie mnóstwo kabelków do łączenia z efektami co jest ekstra, nie musiałem dokupywać nic dodatkowo. Podłączyłem do niego 5 efektów i jest w porządku. Kabelków zostało jeszcze na 2-3 efekty. PS oczywiście chodziło mi o kabelki zasilające - a nie łączące efekty ;) .
Zamówiłem z Guitarcenter, doszedł bez problemu ładnie zapakowany jak zawsze.Robi to co ma robić-zasila, nie szumi i nie brumi. Polecam