Rafał  30/08/2018 |
Model Takamine GN51 BSB w przyjemnym wariancie kolorystycznym sunburst oferuję nam, bardzo ciekawe rozwiązanie w postaci dzielonego siodełka mostku, mającego za zadanie lepszą kontrolę i balans nad wybrzmiewaniem strun po podłączeniu gitary do wzmacniacza. Elektronika jest standardowa (oferuję nam ona stroik i korekcję barwy: bas, środek i wysokie tony. Dioda świeci, gdy kończy się nam bateria) Teraz przejdźmy do konkretów, czyli brzmienia. Przede wszystkim bez jakiejkolwiek korekcji barwy, gitara brzmi solidnie i przyjemnie, a sustain wybrzmiewa odpowiednio długo. Flażolety brzmią dobrze na każdym progu. Przy wyższych dźwiękach, gitara ma tendencję do podkreślania wysokich tonów, natomiast środek nieznacznie ucieka, ale nie zapominajmy że przecież posiadamy korekcję barwy. Struny brzmią równo i dobrze – nie ma tam miejsca na nierówności brzmieniowe, bo wszystko jest dobrze wyregulowane. Tak jak pisałem wcześniej, brzmienie oceniam na niezwykle przyjemne dla ucha i na pewno nie trąca ono tandetą. GN51 to model jak najbardziej gotowy na to, aby bezproblemowo poradzić sobie na scenie, bez obawy że będzie brzmieć ‘plastikowo’ lub zbyt amatorsko. Ten może może konkurować z innymi dobrymi gitarami w swoim wariancie cenowym. Nie jest to gitara do typowej gry na ogniskach i zjazdach harcerzy. To pełnoprawny, solidnie wykonany instrument nadający się do nagrywania zarówno w studiu jak i do gry na żywo, przed ilością słuchaczy nieco większą niż kilku kompanów przy ognisku lub grillu.
Rafał  30/08/2018 |
Model Takamine GN51 BSB w przyjemnym wariancie kolorystycznym sunburst oferuję nam, bardzo ciekawe rozwiązanie w postaci dzielonego mostku, mającego za zadanie lepszą kontrolę nad brzmieniem po podłączeniu gitary do wzmacniacza. Elektronika jest standardowa (oferuję nam ona stroik i korekcję barwy: bas, środek i wysokie tony. Dioda świeci, gdy kończy się nam bateria) Teraz przejdźmy do konkretów, czyli brzmienia. Przede wszystkim bez jakiejkolwiek korekcji barwy, gitara brzmi solidnie i przyjemnie, a sustain wybrzmiewa odpowiednio długo. Flażolety brzmią dobrze na każdym progu. Przy wyższych dźwiękach, gitara ma tendencję do podkreślania wysokich tonów, natomiast środek nieznacznie ucieka, ale nie zapominajmy że przecież posiadamy korekcję barwy. Struny brzmią równo i dobrze – nie ma tam miejsca na nierówności brzmieniowe, bo wszystko jest dobrze wyregulowane. Tak jak pisałem wcześniej, brzmienie oceniam na niezwykle przyjemne dla ucha i na pewno nie trąca ono tandetą. GN51 to model jak najbardziej gotowy na to, aby bezproblemowo poradzić sobie na scenie, bez obawy że będzie brzmieć ‘plastikowo’ lub zbyt amatorsko. Ten może może konkurować z innymi dobrymi gitarami w swoim wariancie cenowym. Nie jest to gitara do typowej gry na ogniskach i zjazdach harcerzy. To pełnoprawny, solidnie wykonany instrument nadający się do nagrywania zarówno w studiu jak i do gry na żywo, przed ilością słuchaczy nieco większą niż kilku kompanów przy ognisku lub grillu.