Wojciech  28/04/2019 |
Blackstar Studio 10 EL34 dysponuje niewielkim gainem, a jego barwę można określić jako typowo brytyjską. Klasyczny crunch w jego wykonaniu bardzo wiernie nawiązuje do najlepszych barw z kręgu klasycznego rocka. Barwa uzyskiwana po mocniejszym podkręceniu gainu idealnie sprawdza się w brudnych, klimatycznych riffach oraz w partiach prowadzących, w których nie brakuje dwudźwięków, ślizgów po strunach i bogatej artykulacyjnie gry. Generalnie rzecz biorąc, im mocniejsze uderzenia w struny, tym lepiej. Szczególnie inspirujący jest tryb pracy z aktywnym boosterem, który pochodzi z udanej kostki HT-Boost. Gałka TONE pozwala na szybkie ustawienie brzmienia, oczywiście kosztem funkcjonalności znanej z 3-pasmowych (lub chociaż 2-pasmowych) korektorów. Trzeba przyznać, że układ działa całkiem sprawnie i w większości przypadków radzi sobie bez problemów. Nieco kłopotu może sprawić próba ukręcenia brzmienia z odpowiednim zbalansowaniem basów, środka i wyższych tonów – tutaj zawsze należy się liczyć z tym, że dane ustawienie jednoznacznie definiuje barwę jako ciemną lub jasną.