Fender Frontman 10G

Fender Frontman 10G

na zamówienie

375,00zł

raty 0%: 10 x 37,5zł

PUNKTY GC: 37



Dodatkowe informacje

  • Raty zero procent RATY 0% CREDIT AGRICOLE
  • Raty zero procent RATY 0% SANTANDER
  • GWARANCJA NAJNIŻSZEJ CENY
  • GWARANCJA DOOR-TO-DOOR
  • DARMOWA DOSTAWA

Opis produktu

Fender Frontman 10G

  • Moc: 10W przy 4 ohmach
  • Głośniki: 1-6" Fender Special Design
  • Kanały: 1 kanał
  • Kontrolery: Gain, Przełącznik wyboru "Over-Drive", Volume, Treble, Bass
  • Pokrycie: Black Textured Vinyl with Silver Grille Cloth
  • Lampy: Solid State (Tranzystorowy)
  • Waga: 3.8 kg
  • Wymiary: Wysokość: 28 cm, Szerokość: 26 cm, Głębokość: 14,6 cm

 



Bezpieczeństwo produktu rozwiń sekcję


Adnotacje zgodnie z rozporządzeniem (UE) 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (GPSR).


Producent
Transpolispark, Siriusdreef 17-27
2132 WT Hoofddorp
Netherlands
contactemea@fender.com
www.fender.com

Osoba odpowiedzialna na terenie UE
Transpolispark, Siriusdreef 17-27
2132 WT Hoofddorp
Netherlands
contactemea@fender.com
www.fender.com

Importer
Transpolispark, Siriusdreef 17-27
2132 WT Hoofddorp
Netherlands
contactemea@fender.com
www.fender.com

Informacje dot. bezpieczeństwa produktu
Otwórz plik PDF


Inne oznaczenia produktu:

Fender FM10 G Combo gitarowe 2311006900, 231-1006-900, 717669568429, EAN 717669568429


Opinie o produkcie
Podziel się wrażeniami z użytkowania tego produktuNapisz opinię

Marta

19/07/2019

Świetnie wykonany piec do ćwiczeń w domu. Jak na początek super. Nie jest to demon gitarowego brzmienia ale na początek (i środek) super. A i jak chce się głośniej pograć to i sąsiedzi będą o tym wiedzieli. daje radę

Wojciech

29/03/2019

Świetnie wykonany piec do ćwiczeń w domu. Jak na początek super. Nie jest to demon gitarowego brzmienia ale na początek (i środek) super. A i jak chce się głośniej pograć to i sąsiedzi będą o tym wiedzieli. daje radę.brzmienie trochę pudełkowe

Łukasz

19/12/2018

Jak dla początkującego bomba, posiadam właśnie ten model i pożyczoną gitarę. Każdy nowo zaczynający gitarzysta powinien zaopatrzyć się w ten piecyk. Nie jest drogi, wystarcza na start, a i tak można dobrze się bawić w domowym zaciszu :) . Brzmienie dosyć czyste, świetna jakość w stosunku do ceny, ładnie solidnie wykonany. Za 200zł nie można się spodziewać rewelacji, POLECAM

Dawid

30/11/2018

Zaczynałem od tego comba przygodę z gitarą elektryczną. Bardzo miło wspominam. Świetne brzmienie i ogólna jakość wykonania. Bywało nawet, że brałem go na małą próbę i spokojnie dawał radę :D. Brzmienie typowe dla fendera na cleanie i przesterze. Nie ma sie rozpisywać. 10/10. Polecam :)

Adam

03/09/2018

Warte ceny. Dobry wybór na pierwszy piec.

Dariusz

29/06/2018

Fender nie kłamie pisząc że jakośc tego wzmaczka jest taka jak wszystkich większych. Znakomity, bardzo dobre brzmienie, fajny overdrive, jeśli ktoś na tym chce robic ciężki metal to jakieś nieporozumienie, poręczny i doskonale wykończony. Nadaje się nie tylko do domu choc ja go akurat do tego wykorzystuję.

Sławomir

17/08/2017

Produkt dokładnie taki jak się spodziewałem. Chciałem coś aby sobie po nocy po smęcić i nie irytować wszystkich w domu i do tego nadaje się wyśmienicie. Mały, nie burczy, nie warczy, można cicho go skręcić i ładnie brzmi, czysto. Nie próbowałem go wprawdzie jeszcze z wszystkimi kostkami i modułami ale mam nadzieję, że da radę. W tej cenie i w takich gabarytach oraz do domu to jak najbardziej się nadaje. Na próby to już nie bardzo, ale nie do tego jest. No i jak zawsze sklep pełna profeska (dlatego od lat tu kupuję) - szybko, sprawnie i na temat. Tak lubię.

Jacek

04/04/2017

Znakomity piecyk do użytku domowego ;-)

Paweł

04/09/2016

Fender to firma, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Już od 1946 roku zaopatruje w swój sprzęt najlepszych muzyków. Clapton, Hendrix, Knopfler czy Cobain to chyba najlepsze przykłady na to , że wybitni muzycy wybierają Fendera. Wzmacniacze tej firmy były użyte między innymi przy nagrywaniu albumów „Nevermind” Nirvany oraz „Abbey Road” Beatlesów. Pomimo tego, że Fender produkuje sprzęt dla najlepszych, w ich ofercie nawet początkujący gitarzyści mogą znaleźć coś dla siebie. Idealnym tego przykładem jest seria tranzystorowych wzmacniaczy Frontman. Najmniejszy z rodziny – Frontman 10g to combo gitarowe o mocy 10 watt, oparte na jednym 6-cio calowym głośniku Fendera. Posiada kanał czysty oraz overdrive. Clean jest największą zaletą tego małego wzmacniacza, ma w sobie coś, co naprawdę może się spodobać. Dźwięk jest bardzo czysty. Poza tym brzmi dość ciepło. Nie ustępuje niczym wzmacniaczom z nieco wyższej półki, a nawet niektóre przewyższa. Jedyne czego mi w nim brakuje to reverb, ale za tak niską cenę można wybaczyć jego brak. Wzmacniacz zaczyna się gorzej spisywać, kiedy wciśniemy przycisk Overdrive. Wtedy musimy się naprawdę namęczyć, żeby uzyskać zadowalający dźwięk. Wzmacniaczowi wyraźnie brakuje mocy przy graniu czegoś ostrzejszego. Kupując go spodziewałem się takiego przeciętnego przesteru, ale kanał czysty bardzo mile mnie zaskoczył, co trochę rekompensuje słaby overdrive. Czymś co wyróżnia Fendera od innych wzmacniaczy tej klasy jest jakość wykonania. Combo jest wykończone bardzo estetycznie oraz starannie. Materiał, którym jest oklejony - Black Textured Vinyl jest bardzo wytrzymały i odporny na zarysowania. Pomimo tego, że mój wzmacniacz ma już cztery lata, to nadal jest w doskonałej kondycji. Okleina nigdzie się nie odkleja. Metalowe narożniki poza tym, że bardzo dobrze wyglądają, to znakomici spełniają swoją rolę, dlatego wzmacniacz wygląda i działa tak samo jak na samym początku mojej przygody z gitarą, kiedy to kupiłem go w Guitar Center. Według mnie Fender Frontman 10g to bardzo dobry wybór dla początkujących gitarzystów oraz osób, które chcą grać tylko w domu. Do mojej recenzji dołączam próbkę dźwięku wzmacniacza nagraną na gitarze Cort x2, która też należy raczej do sprzętu dla początkujących. W sumie to na próbce są tylko trzy różne jego ustawienia. Zagrałem natomiast kilka fragmentów piosenek zarówno polskich, jak i zagranicznych, należących do różnych gatunków muzycznych. Chciałem przez to pokazać, że nawet taki mały wzmacniacz może być bardzo wszechstronny i nadaje się dla osób które jeszcze nie zdecydowały, jaką muzykę będą grać, a może nawet tworzyć. Oczywiście polecam obejrzenie innych testów tego wzmacniacza, żeby porównać jego brzmienie z innymi gitarami. Frontman 10g to combo gitarowe, które mogę z czystym sercem polecić każdemu początkującemu gitarzyście, który nie wie jaki wzmacniacz ma kupić na początek. Po prostu Frontman ma w sobie coś, co sprawia, że mimo jego wad, które z pewnością posiada, chce się na nim grać, nawet po kilku latach od kupna, a to jest według mnie jego najlepszą reklamą.

Obejrzyj klip video dodany przez użytkownika:
Video dla tego produktu

Jacek

30/12/2015

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie jakość wykonania wzmacniacza, według mnie obudowa jest znacznie lepiej wykonana niż w małych Marshallach tej samej klasy. Używam tego wzmacniacza już od ponad roku a wygląda i sprawuje się cały czas jak nowy. Piecyk świetny na początek, trudno w nim cokolwiek uszkodzić i zawiera wszystko to co początkującemu gitarzyście jest potrzebne. Przester może i nie zbyt tęgi, ale testowałem go na gitarze typu Telecaster co może być przyczyną. Polecam dla osób preferujących lżejsze klimaty.

Kacper

26/12/2015

Piecyk bardzo dobry zważywszy na cenę :). Po pierwsze Clean, który na pewno jest mocną stroną tego małego wzmacniacza. Bardzo fajna Fenderowska "szklanka". Druga sprawa to overdrive, moim zdaniem trochę zamulony i taki sobie, ale niekiedy można ukręcić nim coś fajnego. Piecyk tylko i wyłącznie do domu , na żadną próbę bym go nie brał. Idealny do bloku, gdzie sąsiedzi narzekają. Zachęcam do kupna na Guitarcenter, bo jest najtaniej.

Arkadiusz

21/11/2015

Wzmacniacz nie nadaje się nawet na próby ,słaby overdrive ,tylko na drop D może brzmi trochę lepiej.Wzmacniacz nadaje się jedynie do użytku domowego dla dzieci i młodzieży ,która zaczyna przygodę z grą na gitarze.Nie ma co wymagać jak wzmacniacz kosztuje 150-200 zł w promocji.Daję naciągane 3 bo clean bardzo czysty.

Łukasz

29/07/2015

Piecyk na prawdę godny polecenia. Również testowałem go jak jeden z przedmówców na gitarze Squier Bullet Stratocaster i jestem bardzo zadowolony. Prosta a zarazem solidna konstrukcja. Jak za tą cenę myślę że to strzał w 10!

Adrian

18/01/2015

Polecam. Dobrze współgra z moim Cort KX-5 Katana w cleanie jak i w przesterze. Dla początkujących to strzał w 10 :)

Jolanta

30/04/2014

Jak na tak małą cenę bardzo dobry piecyk.

Krzysztof

09/06/2013

Wzmak 10W do ćwiczeń w bloku wystarczy, aż nad to.... Bardzo solidne wykonanie. Przester może rzeczywiście trochę słaby, ale gitara odkręcona na maksa i czad jest. O dziwo na tak małym głośniczku całkiem przyjemnie słychać basy, natomiast tony wysokie i bardzo wysokie to już super - jednak jakość Fendera. Testowałem na gitarze Squier Bullet. Produkt w zupełności wart swojej ceny. Dostawa błyskawiczna, choć kurier paczki chyba nie oszczędzał bo opakowanie trochę zgniecione, jakby było rzucane.

Kamil

17/04/2013

Piecyk jest bardzo fajny jak za tę cenę. Ten sklep jest świetny.

Jerzy

17/12/2012

Po sprawdzeniu przez profesonalistę,mogę serdecznie polecić.Po rozkręceniu na max daje faktycznie 28wat mocy. W domu trzeba uważać na sąsiadów.Na małe koncertowanie w sam raz.Porada sprzedawcy GitarCenter bezcenna.Jeśli czegoś nie rozumiecie lub się do końca nie znacie zapytajcie , na pewno dostaniecie pomoc na 5*. Serdecznie polecam.

Mateusz

12/10/2012

Wzmacniacz świetny oczywiście do gry w domu . Polecam

Michał

17/07/2012

Zgadzam się z przedmówcą że wzmacniacz nadaje się raczej do gry w domu, ale jak sądze takie jest jego przeznaczenie. Za 199 zł nie oczekiwałem niczego wielkiego, zaskoczył mnie brzmieniem na plus, jednak co marka to marka. Bardziej mi się podoba od Peavey Backstage który również brałem pod uwagę, w kapeli gram też na Peavey tylko że na lampie Valveking który zostawiam na sali prób. Oceniam zakup na bardzo udany.

Radek

17/07/2012

Nadaje się tylko do domu, broń Boże na żadne próby. Clean brzmi ładnie, ale overdrive to pierdziawka, trzeba się nieźle namęczyć, żeby coś z niego ukręcić. Na szczęście jest tani.