Brzmi cudownie. Idealny stosunek jakości do ceny. Oczywiście np. Fender 57 Custom Deluxe zagra lepiej, kosztując 10 tyś., ale Pro Junior nie ma się czego wstydzić. Wspaniały, precyzyjny bas, tłusty środek i błyszcząca góra. Nie jest to wzmacniacz vintage, ale genialnie je naśladuje. Pięknie dogaduje się z moim Telecasterem. Jego najlepszą zaletą jest chyba jego prostota. Ustawienie idealnego brzmienia zajmuje chwilkę, nie trzeba kręcić 10 gałkami. Dużą zaletą jest jego mały rozmiar i waga. W porównaniu do Pro Juniora AC15 to kobyła. Nie ma reverbu, ale jak dla mnie ze swoim brzmieniem w ogóle go nie potrzebuje (a oczywiście zawsze można go uzyskać za pomocą stombox'a). Na singlach zaczyna się łamać w okolicy 7 volume, mi się najbardziej podoba ustawiony na 8-9. Idealny do bluesowo-rockowego grania. Nie zastanawiaj się tylko kupuj ;)