Bartłomiej  26/03/2019 |
Być może na zdjęciach nie widać prawdziwej skali zjawiska, ale Fender Mini '65 Twin Amp ma wymiary zabawki dla krasnala , a więc jest urządzeniem niemal kieszonkowym. Można go schować w każdej torbie, w każdym plecaku, w każdym bagażu podręcznym, waży tyle co nic, a jego obłe kształty uchronią przed uszkodzeniem każde etui, w które go wsadzimy. Moc jednego watta w połączeniu z dwoma trzycalowymi głośniczkami potrafi narobić hałasu. Co do brzmienia to potwierdzam, że potrafi zabrzmieć rockowo z podkreślonym środkiem i wyeksponowaną górą. Brakuję mi trochę niskich tonów, ale całość brzmi i tak dobrze, więc da się na tym pograć i poćwiczyć w domu, podróży, czy też przy ognisku. Kompaktowa zabawka w przystępnej cenie, więc ogólnie polecam ten zakup również kolekcjonerom małych amp'ów.