Witam. Od dawna rozglądałem się za jakimś mobilnym wzmacniaczem gitarowym, który mógłbym zabierać na wakacje. Nawet nie myślałem o tym, żebym mógł podłączyć np. telefon, czy laptop i ćwiczyć. 1-wattowe comba nie interesowały mnie, bo wiedziałem, że musiałbym uciszać towarzystwo będące ze mną np. przy ognisku, zanim zacząłbym cokolwiek grać, co pewnie spotkałoby się z oczywistym oburzeniem znajomych. A teraz....
MAAAM!!!
sympatyczne, przyjemne dla oka kombo na każdą kieszeń z mocą, która się przebije przez śmiechy i podniesione głosy bawiących się znajomych. Alternatywne zasilanie, podstawowe barwy, wejście AUX IN, LSI, ... Moje SuperG mogę swobodnie schować z gitarą do futerału i jechać na wakacje. Niezbędne, zadowalające minimum. Chociaż mogłoby mieć kilka Watów wiecej....