Michał  12/11/2016 |
Jeśli ktoś spodziewa się w pełni lampowego brzmienia, dynamiki i responsywności to się rozczaruje i niech szuka gdzie indziej. W porównaniu do innych lampiaków Orange z prawdziwego zdarzenia wypada kiepsko, ale to nie o to wszak chodzi by stawiać go w szranki np. z TH30 lub Rockerverbem (chociaż marketing tej firmy tak każe robić). I nie, nie krytykuję Micro Terror'a, wręcz przeciwnie - to doskonały wzmacniacz, który za śmieszne pieniądze zapewni niezapomniane chwile z gitarą. Miażdzy wszelkie inne droższe hybrydy i tym bardziej tranzystory. Wystarczy do niego dokupić jakąś porządną paczkę 2x12 i właściwie mamy zestaw próbowo-koncertowy, bo przez kapelę się przebije (chociaż z cleanem trochę ciężko, na przesterze w zupełności wystarczy). No i ta waga; po zakupie MT taszczenie 15 kilogramowego head'a na próby zdaje się być kuriozalnym pomysłem. Gorąco polecam, bo towar naprawdę kozak!
Bartosz  29/08/2015 |
Pierwszy rzut oka na Orange Micro Terror może być bardzo mylący. Mimo tylko jednej lampki na przedwzmacniaczu do złudzenia przypomina brzmieniem w pełni lampowe konstrukcje. Mnie najbardziej zaskoczyła różnorodnością dźwięków jakie można z niej uzyskać. Posiada przyjemne czyste brzmienie oraz bardzo soczysty crunch. Nadaje się do gry w domu - nie przesadzałbym z głośnością, bo można z niej naprawdę wykrzesać ogień. Z kolei na próbach podłączona do większej paczki bez problemu przebija się przez perkusistę ;) Jej mocną stroną jest jej poręczność, bo nie musimy taszczyć ze sobą już tych wielkich zestawów. Orange Micro Terror to coś czego nie może zabraknąć w stajni każdego gitarowego kolekcjonera :D
Szczerze Polecam
Łukasz  13/01/2014 |
W tej cenie najlepszy head na rynku. Brzmienie zaskakująco dobre, nie brzmi jak tranzystor, reaguje jak lampa.