Peavey 6505 Head

Peavey 6505 Head

na zamówienie

5999,00zł

raty 0%: 10 x 599,9zł

PUNKTY GC: 1199


W zestawie taniej


Dodatkowe informacje

  • Raty zero procent RATY 0% CREDIT AGRICOLE
  • Raty zero procent RATY 0% SANTANDER
  • GWARANCJA NAJNIŻSZEJ CENY
  • GWARANCJA DOOR-TO-DOOR
  • DARMOWA DOSTAWA

Opis produktu

Peavey 6505 Head

  • Prawdziwy potwór wśród gitarowych wzmacniaczy lampowych
  • Niepowtarzalny, potężny sound, chętnie używany przez zwolenników naprawdę ciężkich brzmień
  • Moc: 120 watt(rms) @ 16, 8 lub 4 ohm
  • Kanały: 2 (rhytm, lead)
  • Preamp: lampa, 5 x 12 AX7
  • Końcówka: lampa, 4 x 6L6
  • Korekcja: Low, Mid, High
    Inne: Reverb, Resonance, Presence, switch bright/crunch, preamp out
  • Footswitch w komplecie


Bezpieczeństwo produktu rozwiń sekcję

Informacje dot. bezpieczeństwa produktu
Otwórz plik PDF


Inne oznaczenia produktu:

EAN 014367117523


Opinie o produkcie
Podziel się wrażeniami z użytkowania tego produktuNapisz opinię

Marcin

22/09/2018

Rewelacyjny wzmacniacz, który w tej kategorii cenowej (2.900 zł) nie ma sobie równych. Przester jest mięsisty, powala brzmieniem. Są dwa wejścia na gitarę - normal gain i high gain. Osobiście gram na normalnym gainie, nie chcę sobie nawet wyobrażać jak siarczysty jest przester w opcji high. Największym atutem wzmacniacza jest uwypuklony atak, który doskonale słychać na "rwanych", rytmicznych riffach. Kontrolka presence to "samo zło", osobiście pasuję na 7, ale wiem że niektórzy idą jeszcze wyżej :) Jeżeli chodzi o gain, polecam ustawić go na godzinę 12, a nawet kilka minut wcześniej. Jeszcze słowo o samym sklepie. Otrzymałem uszkodzony footswitch, ale w ramach reklamacji wszystko zostało niezwłocznie naprawione. Nie było przy tym żadnego problemu. Polecam zakupy w guitarcenter.

Krzysztof

23/08/2018

Daje 5. Head ma wszystko co potrzebne do grania metalu. Gainu nigdy nie rozkrecilem ponad 4 (4 to itak bardzo dużo). Głowa może nie ma miliona pokręteł ale te co są spokojnie wystarczają na bardzo dokładna regulacje w zależności od preferowanego brzmienia (bardzo ładnie można grać środkiem nie tracąc basowej dynamiki). Wzmacniacz jest bardzo głośny - swój prawdziwy harakter pokazu po rozkręceniu na ponad 4 (kto jeszcze nie rozkręcał ciut głośniej niech to czempredzej uczyni ;)).Jest to mój 2 wzmacniacz lampowy i chyba zostanę z nim na dłużej :)

jarek

07/05/2013

Head rzeźnik-morderca.Mam go już parę lat i wszystko brzmi i działa tak jak powinno (paczka Marshall JCM 1960 Lead-miazga) Nie wiem tylko czemu we wszystkich opisach 6505 posiada reverb,bo ja u siebie jeszcze go nie znalazłem ;-).....ale wcale mi to nie przeszkadza.

Jakub

04/03/2013

Wszystko zostało już chyba powiedziane o 6505. Urwało mi głowę i nie mogę się pozbierać. Piec warty każdej złotówki. Obsługa GC zajebioza. Szybko, można liczyć na pomoc, zadzwonią zaproponują coś. Warto!

Piotr

10/01/2012

Świetny wzmacniacz, mam go już od ponad roku i jeszcze nie zdążyłem powiedzieć na niego złego słowa, no chyba że "o ta ku.... ciężka" hahah przester marzenie, nie wymienilbym tego sprzętu za żadną mese czy coś podobnego. Polecam także sprawić sobie bramke szumów aby można było do konca poskromić tego bandyte, bez niepowolanych pisków hałasow itp itd

Jakub

01/05/2009

Chciałbym napisać profesjonalną recenzję, niestety do tego brakuje mi doświadczenia ze wzmacniaczami lampowymi. Peavey 6505 jest pierwszym wzmacniaczem typu head i zarazem pierwszym wzmacniaczem lampowym w mojej karierze. Przesiadka z cyfrowych symulacji lub analogowych przesterów wymaga nieco pracy, ale na prawdę warto. Wzmacniacz nie wybacza wszystkiego, tak jak to mają w zwyczaju pudełka typu POD (w moim odczuciu powodujące dodatkowo że wszystkie gitary brzmią tak samo) lecz po ujarzmieniu odwdzięcza się wspaniałą dynamiką oraz brzmieniem. Kanał zielony (rhythm) - clean / crunch. Clean nie zbiera pozytywnych recenzji, lecz ja jako lampowy laik uważam że jest ładny. Dzięki equalizerowi oraz pokrętłom resonance i presence można ukręcić całkiem przyjemne spektrum brzmień. Przy czym warto zauważyć iż kanał czysty zaczyna się przesterowywać przy pokrętle gain ustawionym ok 4 (skala jest do 10). Na kanale clean jest jeszcze przełącznik crunch i bright. Dzięki tym przełącznikom możemy przekształcić kanał czysty w lekko przesterowany lub uzyskać nawet solidny, mięsisty przester idealnie nadający się do metalowego, rytmicznego grania. O kanale czerwonym (lead) napisano już chyba wszystko. Wzmacniacz ów słynie ze swoje przesteru. Zawsze uważałem że przesteru nigdy za dużo - wzmacniacz ten zmusił mnie do rewizji poglądów. Przester jest wspaniały, mięsisty i bardzo fleksyjny. Pomijając moc samego przesteru do dyspozycji mamy regulację dynamiki (wspomniane wcześniej kontrolery presence i resonance). Dzięki temu można "ukręcić" brzmienia zarówno "sportowe" - bez potężnego dołu, za to bardzo skoczne i podkreślające artykulację - lub ciężkie, potężne brzmienie dające ścianę dźwięku. Warto dodać że pomimo potęgi przesteru, dźwięk jest selektywny. Przesterowane wielodźwięki nie brzmią jak jazgot, lecz słychać poszczególne składowe. Z rzeczy, których może brakować to: - jeden equalizer na dwa kanały - brak możliwości przełączania clean/crunch z footswitcha Podsumowując jest to świetny wzmacniacz za ludzką cenę (to stwierdzenie nie powinno sugerować kompromisów brzmieniowych :)). Z czystym sumieniem dokonał bym tego zakupu raz jeszcze. Polecam

Piotr

28/02/2009

Wzmacniacz jest po prostu odjechany na maxa. Ci którzy poszukują selektywnego, ciężkiego i przybrudzonego brzmienia będą zadowoleni. Brzmienie tego heada urywa wszystko, szcególnie jak sie pokręci dwoma ostatnimi gałkami. Od nich wiele zależy :). Brak mi słów na opisanie tego brzmienia. Na anglojęzycznych forach niektorzy wręcz sprzedają Mesy DR aby kupić to cacko. To chyba o czymś świadczy. Obsługa ze strony sklepu profesjonalna i bardzo szybka. Zasłużone pięć!!!

Maciej

14/01/2009

Grałem ostatnio na tym piecu i uważam, ze jest świetny. Czysty może nie jest jakiś szczególny, ale jest spoko, zwłaszcza jelśli chce się uzyskać fajną "szklaneczkę" . Przester natomiast jest genialny pod każdym względem. Sprawdza się idealnie w grze solowej, graniu lekkich rockowych akordów czy potężnej pełnej ścinającego z nóg dołu metalowej rzeźni.

Adrian

25/12/2008

Ja powiem może troszkę inaczej, ponieważ przez tą recenzje powyżej ktoś może faktycznie stwierdzic to co autor owej recenzji, co bedzie naturalnie klamstwem. Jezeli kogokolwiek to interesuje i ktos sie decyduje na head taki jak ten niech sie nie da zwiesc tak tandetnej recezji ktorej autor, jest oczywiscie jednym z wielu medrcow ktorzy sprawdzajac jeden piec mowia o wszystkich a najczesciej jeszcze o calej firmie. Jesli cos sie komus nie podoba to radze mowic "mi sie to nie podoba" a nie "to jest be" bo nie jest Pan pepkiem świata , ale whatever... Ciekawskim polecam sprawdzenie na czym wasze ulubione kapele graja. Bo ja sprawdzilem i okazało sie ze wiekszosc czolowych metalowych kapel gra wlasnie juz na tym modelu, a wczesniej gralo na 5150. Wezmy In Flames, czy nawet Kalmah itd. i nie kierujcie sie glupimi opiniami, sami sprawdzcie.

Paweł

11/08/2008

Niesamowity przester, powala na kolana, każdy kto gra metal/hardcore będzie zadowolony. Jednak ja nie byłem, czysty kanał nie za specjalny. Kupiłem ten sprzęt nie w guitar center tylko zamówiłem w sklepie w moim mieście. Czekałem 3 miesiące aż przyjdzie dostawa ze stanów. Po ponad 3 miesiącach się doczekałem, okazało się że sprzęt jest wadliwy i po wyciszeniu gitary dziwnie brzęczy i brumi, oddałem do serwisu. Odesłali po kilku dniach twierdząc że sprzęt jest w pełni sprawny, wysłałem ponownie tłumacząc o co chodzi, tym razem wytłumaczyłem w czym problem. Zdaje się że technicy wszystko zrozumieli, naprawili coś tam i odesłali, była lekka poprawa, ale na czystym kanale cały czas coś zgrzytało, troche sie wkurzyłem i odesłałem jeszcze raz. Za 3-cim razem jak przyszedł sprzęt z serwisu działał dokładnie tak samo. No niestety ale w takim wypadku zrezygnowałem z tego modelu. Możliwe że trafił mi się po prostu wadliwy egzemplarz. Ale już mnie to nie interesowało, pomimo niesamowitego przesteru zrezygnowałem, kupiłem wzmak innej marki i jestem zupełnie zadowolony. Serwisanci peaveya się w ogóle nie spisali i nikomu nie polecam tego modelu ani firmy, kto jest dystrybutorem peaveya i jednocześnie serwisuje go w polsce ? jak kogoś to ciekawi to wystarczy poszukać w necie i unikać jak ognia. pozdrawiam.