Łukasz  29/08/2018 |
PIERWSZE WRAŻENIA
Już od samego otwarcia pudełka z Rode'ami M5 towarzyszyły mi pozytywne odczucia, co do tego sprzętu. Bardzo lubię bowiem, gdy produkt jest odpowiednio zabezpieczony w kartonie fabrycznym, a tutaj za razem całość zapakowana jest bardzo estetycznie i po prostu ładnie.
Miłym dodatkiem, dobrze budującym relację FIRMA - KLIENT jest tu naklejka z napisem "I love Rode microphones", a kartonik - certyfikat daje nam poczucie, że firma Rode należycie dba o jakość swoich produktów.
WYGLĄD I WYKONANIE
Gdyby na cenę mikrofonów wpływały tylko design i jakość wykonania, w przypadku tego modelu cena rynkowa mogłaby pofrunąć dużo w górę.
Rode'y wykonane są z wysokiej jakości materiału, który zanadto nie brudzi się ani nie palcuje. Dość łatwo utrzymać je w "sklepowym" stanie. Miłym doświadczeniem jest samo trzymanie tych mikrofonów, sama waga daje poczucie, że mamy w dłoni mikrofon dobrej jakości.
Czarny kolor, nazwa firmy i charakterystczna złota kropka - minimalistyczne podejście kluczem tu na ładny mikrofon.
M - piątki mogą się podobać i to bardzo.
ZASTOSOWANIE I KOŃCOWE WNIOSKI
Po blisko trzech miesiącach intensywnego używania tych mikrofonów przeze mnie nasuwa mi się myśl, że jest to bardzo uniwersalny set.
W moim domowym studio nie straszne im nagrania pianina, skrzypiec
gitar akustycznych / klasycznych czy służba jako overheady perkusyjne - tu zarówno w studio jak i na scenie.
Jeśli szukasz mikrofonów o szerokim spektrum zastosowań, solidnie wykonanych, z bardzo dobrym stosunkiem cena/jakość - polecam wziąć ten model pod uwagę.