Nabyłem BOSS WL-50 jakiś czas temu i nie wyobrażam już sobie grania z kablem. Ja bynajmniej nie zaobserwowałem żadnej straty jakości sygnału czy latencji. Bateria wystarcza na długo, z resztą rozwiązanie pozwalające wpiąć nadajnik w kostkę po zakończeniu gry jest genialne. Trzeba tylko pilnować, żeby kostka (odbiornik) była wpięta do prądu, gdyż winnym wypadku rozładuje nadajnik. Polecam szczególnie do grania w domu i na małych salach (nie wiem, jak sprawdzi się w większych przestrzeniach).
Bartłomiej  10/11/2018 |
To wersja "bezprzewodówki" wprost idealna do umieszczenia w pedalboardzie. System zasilany może być poprzez gniazdo 9V DC lub też bateryjnie (2x paluszki AA). Urządzenie posiada też wyjście pozwalające na wyprowadzenie zasilania do innych kostek. Przy wariancie zasilania bateryjnego jest nieźle, bo odbiornik pozwala na dziesięć godzin pracy, jednak nie ma możliwości ładowania wtedy nadajnika. Nadajnik bez problemu pasuje do specyficznego gniazda w Stratocasterze jak i z boku korpusu w Ibanezie, dioda sygnalizuje pracę na zielono, a z głośnika wydobywa się czysty dźwięk bez żadnych trzasków i zakłóceń. Jedynie grając na siedząco trzeba pamiętać o wystającej końcówce nadajnika żeby gdzieś nią nie zawadzać. Boss WL-50 to klasa i wysoka jakość, na której można polegać , brzmieniowo – czuć ocieploną górę, ale sam środek pasma jest klarowny i dynamiczny, a niskie tony czyste i nie są nadmiernie eksponowane. Jednym słowem - polecam!