
Amerykanin kontra Brytyjczyk czyli Friedman Runt-20 vs Victory Amplifiers V30 The Jack MKII
Amerykanin kontra Brytyjczyk. Zestawiamy ze sobą dwa butikowe wzmacniacze lampowe mniejszej mocy.
Friedman Runt-20 vs Victory Amplifiers V30 The Jack MKII.
Dziś zestawiamy dla Was dwa butikowe wzmacniacze doskonale znanych producentów, a więc Friedman oraz Victory Amplifiers. To odwieczna walka pomiędzy brytyjskim, a amerykańskim brzmieniem. Który wypada lepiej? Czy wogóle można na to w ten sposób spojrzeć? Przeczytajcie poradnik i zdecydujcie sami, które urządzenie jest dla Was:
Zatem krótko i na temat o obu konstrukcjach. Na start wzmacniacz zza wielkiej wody czyli…

Friedman Runt-20
Runt-20 to 20-watowy, całkowicie lampowy gitarowych head. Zapewnia legendarne brzmienie i wszechstronność w kompaktowym rozmiarze. Sekcja końcówki mocy w Runt-20 napędzana jest przez dwie lampy EL-84 natomiast sekcja preampu oparta jest o trzy lampy 12AX7. Kanał czysty wyposażony jest w potencjometr głośności i trzypozycyjny przełącznik odpowiedzialny za różne warianty „jasności”. Zapewnia on nieskazitelny ton, który jest świetny od bluesa po country. Ale najmocniejszą stroną wzmacniacza Runt-20 jest kanał overdrive. Możemy wykręcić na nim niemal każde przesterowane brzmienie, od klasycznego rocka do totalnego spustoszenia. Dzięki przełącznikowi Boost oraz potencjometrowi Gain wybierzemy idealną dla nas ilość overdrive. Head ten posiada w brzmieniu zwarty dół i bardzo skuteczny środek, które zazwyczaj można znaleźć tylko we wzmacniaczach o znacznie większej mocy. Runt-20 wykorzyste niestandardowe transformatory i najczystszą możliwą ścieżkę sygnału. Jest on idealny do niezliczonej ilości stylów muzycznych, od bluesa po klasyczny rock i heavy metal. Po podpięciu gitary do tego kombajnu brzmieniowego natychmiast zauważysz, że brzmienie przepełnione jest ilością harmonicznych. Akordy będą brzmiały ze wszystkimi szczegółami artykulacyjnymi. Sam wzmacniacz rewelacyjnie „czyści się” za pomocą potencjometr głośności naszej gitary dlatego dwa kanały które oferuje są niesamowicie skuteczne i w rzeczywistości wystarczające.
Trzeba dodać, że Runt-20 to pierwszy wzmacniacz, który Dave Friedman kiedykolwiek stworzył, a posiada wewnętrzne obciążenie kolumny i analogową symulację kolumny po gnieździe wyjściowym XLR. Porównując ten całkowicie analogowy tor brzmienia nawet do najnowszych rozwiązań typu „IR”, osiągnięto jakość, którą bez żadnego kompromisu możemy użyć na scenie, jak i podczas realizacji nagrań. Runt pozwala również grać „cicho”, co oznacza, że możesz bezpiecznie grać na wzmacniaczu BEZ podłączonej kolumny głośnikowej. Sam wzmacniacz rewelacyjnie współpracuje z różnego typu „kostkami”. Uwielbia boosty, overdrive, phasery, flangery, tremolo oraz kaczki. Niezwykle przejrzysta, bezstratna buforowana szeregowa pętla efektów równie dobrze radzi sobie z efektami opóźniającymi oraz pogłosowymi. Obudowa wzmacniacza oklejona jest pięknym czarnym tolexem. Zbudowana jest ze sklejki brzozowej bałtyckiej bardzo odpornej na trudy związane z podróżowaniem w trasach koncertowych.
W podsumowaniu można stwierdzić, że jest to profesjonalna głowa gitarowa dwudziestowatowa, posiadająca dwa kanały, niewielką wagę bo zaledwie dziesięć kilogramów oraz niewielkie rozmiary 457x222x222mm. Brzmienie jest absolutnie topowe. Czysty butik!
Kolejnym naszym butikiem jest kolega z wysp brytyjskich niejaki….

Victory Amplifiers V30 The Jack MKII.
Victory V30 opracowany został z myślą o długich trasach koncertowych. Miał być odporny na wielogodzinną pracę i różne warunki sceniczne. Sam wzmacniacz posiada bardzo skuteczny kanał czysty i przesterowany, niesamowity headroom i przejrzystość soundu. W nowej odsłonie czyli V30MKII dodano tryb Crunch, który możemy przełączać z footswitcha. Oferuje on zupełnie nową paletę brzmień. Został jeszcze bardziej dopracowany kanał czysty, crunchowy oraz przesterowany znany z większego brata V130 The Super Jack. Wraz z nową funkcją Nomod jest teraz ultrakompaktowym i wszechstronnym urządzeniem. Sam tryb Crunch dodany do kanału czystego jest jakby rozwinięciem właśnie tego kanału. Dzięki niemu śmiało odnajdziemy się w bluesie, country aż po klasyczne rockowe dźwięki. Głowa posiada również tryb wysokiej i niskiej mocy, dzięki czemu możemy zejść z dużych głośności (gdyż głowa oferuje aż 42W) do zaledwie siedmiu watów. Trzeba podkreślić, że dynamika bez względu na moc jest nadal zaskakująca. Mamy wrażenie jakby głośnik został postawiony bezpośrednio przed naszą twarzą.
Kolejną rewelacyjną funkcją jest tryb „Nomode”. Dzięki niej, mamy lepszą kontrolę nad niższymi pasmami brzmienia co jest szczególnie ważne w cięższych przesterowanych dźwiękach naszej gitary. Dodatkowo wzmacniacz posiada opcję zmiany lamp z 6l6 na el34 bez ingerowania w samą konstrukcję. Posiada on możliwość zewnętrznej regulacji Biasu na zewnątrz obudowy, co pozwala na szybką wymianę i zastosowanie ulubionego rodzaju lamp.
Zatem. Victory Amplifiers V30 The Jack MKII to świetny dwukanałowy lampowy head. Kanał czysty charakteryzuje się rewelacyjną dynamiką oraz przejrzystością, a na kanale przesterowanym możemy wykręcić nawet ciężkie i agresywne brzmienie. Całość składa się na lekki „8,2 kg” butikowo brzmiący wzmacniacz o niewielkich wymiarach „342x185x185mm” oferujący bardzo szerokie możliwości kreowania brzmienia. Szeregowa pętla efektów pozwala zastosować z nim różnego rodzaju efekty opóźniające i pogłosowe a sam wzmacniacz rewelacyjnie współpracuje z zewnętrznymi efektami gitarowymi.
Który z tych małych wzmacniaczy podoba się wam bardziej? Brytol czy Jankes? Oba mają „to coś” co pozwala nazwać je butikowymi kombajnami roboczymi. Wybór należy do Was!


