EMG vs Fishman Fluence - który zestaw przetworników wybrać?

EMG vs Fishman Fluence - który zestaw przetworników wybrać?

Dwie konkurencyjne marki przetworników EMG i Fishman są jednymi z najczęściej zestawianych ze sobą pickupów. W tym poradniku Tomek Andrzejewski tłumaczy różnice między nimi i podpowiada, jaki zestaw wybrać dla siebie.

 

Przetworniki aktywne na rynku towarzyszą gitarzystom od wielu lat. Warto więc pochylić się nad tym tematem i poznać choć trochę kulisy powstania najbardziej rozpoznawalnego brzmienia w historii muzyki metalowej, ale i nie tylko metalowej. Poznajcie genezę i charakterystykę dwóch najpopularniejszych marek tworzących tego typu przystawki — EMG i Fishman Fluence.

Pickupy aktywne EMG

 

Wiodącą marką w temacie przetworników aktywnych jest oczywiście firma EMG, którą to w 1979 roku założył Rob Turner w Kalifornii. Przetworników tych używali lub używają największe postacie świata muzycznego: zaczynając od zespołu Metallica, Judas Prist, Sepultura, Children of Boddom, Zakk Wylde, Steve Lukather czy  David Gilmour. A to tylko garść topowej czołówki muzyków.

 

Pierwsze aktywne przetworniki były montowane w 1981 roku w bardzo popularnych nawet dziś gitarach marki Steinberg. W Europie popularność zaczęły jednak zdobywać dopiero po targach Musikmesse w 1983 roku. Potem historia już sama toczyła się dalej. Trudno zliczyć albumy, na których możemy usłyszeć niepowtarzalne brzmienie i dynamikę tych przystawek. Dzięki EMG muzyka metalowa zyskała zupełnie inny i niepowtarzalny wymiar. Przetworniki te charakteryzują się równym pasmem, są bardzo dynamiczne i można wysterować je z mocnym gainem bez zamulania sygnału. Są to zdecydowanie mocniejsze przetworniki niż te pasywne, nie „brumią” nawet w opcjach singli.

 

Przez długi czas EMG produkowało te przetworniki w niezmienionych formach jako czarne „mydełka” w obudowie z tworzywa sztucznego, zalane epoksydem od wewnątrz, z tłoczonym napisem EMG na froncie obudowy. I, mimo że EMG nie produkuje dziesiątek modeli, to najpopularniejsze jak EMG 81, EMG 85, EMG 60, EMG 707 (do gitar siedmiostrunowych) oraz EMG 89 mają swoich wyznawców na całym świecie, co pozwala marce na ciągły rozwój. Po wielu latach EMG wypuściło przetworniki pasywne EMG-HZ, które również można zaobserwować w wielu modelach gitar różnych producentów.

 

EMG można dostrzec w najbardziej kultowych gitarach na rynku. Wszyscy najwięksi producenci mają w ofercie instrumenty z tymi przetwornikami i trudno im się dziwić. Fanów tego skutecznego brzmienia możemy zaobserwować w niemal każdym gatunku muzycznym. Co do samego technicznego aspektu: wystarczy pamiętać o tym, że systemy aktywne wzmacniane są baterią, którą warto sprawdzać szczególnie przed koncertami, by nie obudzić się z przysłowiową „ręką w nocniku”. 

Przetworniki aktywne Fishman Fluence

 

Firmę założył w 1981 roku Larry Fishman, który w 1980 roku skonstruował prototyp przetwornika do gitary akustycznej. Na początku z jego rozwiązań w swoich instrumentach zaczęły korzystać takie firmy jak Guild oraz Martin, co przyniosło mu olbrzymi rozgłos i firma mogła zacząć działać globalnie oraz rozpocząć działania marketingowe, które pozwoliły na implementowanie ich systemów do większości gitar akustycznych na świecie.

 

Wracając do tematu przetworników aktywnych: w 2012 firma rozpoczęła pracę nad przetwornikami do gitar elektrycznych, doprowadzając do sporych zmian na rynku w świecie przystawek. Obecnie przystawki te możemy spotkać w takich gitarach jak PRS, Fender, ESP, Ibanez, Schecter. A to tylko wierzchołek góry lodowej. Obecnie firma produkuje przetworniki pod każdy instrument do gitar 6, 7, 8 strunowych w wersjach singli i humbuckerów. Jakość brzmienia Fishman zaczęli doceniać topowi artyści, co poskutkowało wieloma sygnowanymi modelami. Najpopularniejsze modele tej marki to Fishman Fluence Modern oraz Fishman Fluence Classic.

 

Co do brzmienia tych przetworników to w skrócie można określić je jednym zdaniem: Pasywy na sterydach. I jest w tym sporo prawdy. Przetworniki te dają nam możliwość panowania nad dynamiką, nie są tak skompresowane jak EMG, a co za tym idzie zdecydowanie bardziej uniwersalne. Są niesamowicie responsywne i pełne harmonicznych, a gra na nich to absolutnie czysta przyjemność. Oczywiście i one są wspierane baterią, lecz można używać z nimi dodatkowych switchy pozwalających na uzyskanie różnych voiceingów. Daje nam to niesamowitą paletę brzmień. Tak samo jak przetworniki EMG, Fishmany również są „bezbrumowe”. 

 

 

Co wybrać?

 

Które przetworniki wybrać? Czy różnice w brzmieniu między nimi są tak drastyczne, że można obstawić, dokładnie w którą stronę pójść? Moim zdaniem to dwa różne światy, mimo że mają wspólny mianownik w postaci systemu aktywnego. EMG jest prostym, ale niesamowicie skutecznym przetwornikiem, który pozwala uzyskać dokładnie to, co najpotrzebniejsze. Dynamiczny, drapieżny, równy i lekko skompresowany sound. Dla wielu z nas będzie to wystarczający powód do wybrania właśnie tych pickupów. Natomiast Fishamn Fluence daje nam większą paletę możliwości a fakt „otwartego” brzmienia i dostępności równych konfiguracji przetworników przemawia za większą uniwersalnością i możliwością dostosowania konkretnego zestawu pod muzykę, jaką gramy. Indywidualność naszego ucha niech będzie sędzią, a ja zapraszam na kanał YouTube TV Guitar Center gdzie możecie zobaczyć, nasze krótkie zestawienie tych przystawek. Pozdrawiam serdecznie i ognia z gryfu!

 

Tomek Andrzejewski