Fender 70th Anniversary American Vintage II 1954 Stratocaster! - Prawie jak Custom Shop

Fender 70th Anniversary American Vintage II 1954 Stratocaster! - Prawie jak Custom Shop

Fender 70th Anniversary American Vintage II 1954 Stratocaster!

Prawie jak Custom Shop

 

Kto z nas nie ma marzeń? A kto z nas gitarzystów/gitarzystek nie ma marzeń o gitarze „marzeń”? Gdzieś z tyłu głowy jest zawsze ten „GAS” na nowy sprzęt i trochę kłamliwa myśl, że gdybyśmy mieli już tą naszą wymarzoną gitarę to byśmy nic już nie zmieniali i niczego nie szukali. Powtarzamy sobie trochę to naiwne kłamstewko, by usprawiedliwić zakup czegoś (jak to nazywamy) „pośredniego”. W większości przypadków jest to pewien kompromis z którego nie do końca jesteśmy zadowoleni więc co robimy? Sprzedajemy i szukamy dalej mając przed oczyma nasz docelowy lecz nieosiągalny instrument. Najlepiej już taki z Custom Shopu. A jeszcze lepiej, gdyby był z Custom Shopu firmy Fender (tu akurat każdy może wpisać własną markę, natomiast piszę tu trochę o sobie, stąd akurat Fender).

 

Z drugiej strony nie ma się co dziwić takim marzeniom, bo to wyjątkowe gitary tworzone przez artystów (lutników) dla artystów przez duże „A”. Na dodatek w Custom Shopie można zamówić niestandardowe modele, dostosowane do indywidualnych preferencji, więc ta świadomość podbija jeszcze nasze możliwości preferencyjne gitary. Jednak jest jeden szkopuł, dla niektórych nieistotny (lub mało istotny), lecz dla zdecydowanej większości w tym mnie olbrzymi. Tą mała niedogodnością jest fakt, że instrumenty z Custom Shop Fendera (nawet te gotowe i nie budowane pod indywidualne preferencje) są zwyczajnie abstrakcyjnie drogie. A co jeżeli powiem Ci, że jest gitara wykonana niemal w identycznej specyfikacji jak Custom Shop, z niewielkimi różnicami, która jest w cenie nie najniższej ale takiej, że można zaryzykować podejście do jej zakupu? Otóż ta gitara to Fender 70th Anniversary American Vintage II 1954 Stratocaster. I choć moim zdaniem to bardziej hołd dla klasycznych Startów z epoki, to jednak nawiązuje swoją budową do wspaniałych instrumentów z logo CS. Bo czym są „podstawowe” (o ile tak ogóle można mówić na temat tej serii) Custom Shopy, jak nie nawiązaniem do właśnie instrumentów z konkretnych lat produkcji, które mają oddać nie tylko brzmieniowy charakter, ale i materiały z których są zbudowane oraz lakiery i zastosowane rozwiązania konstrukcyjne mają być wręcz takie same.

 

To wszystko zjedziemy właśnie w gitarze Fender 70th Anniversary American Vintage II 1954 Stratocaster MN.

 

 

Będę posiłkował się poniekąd słowami pasjonaty gitar Fendera który wysłał do mnie fajnego emaila i dzięki właśnie niemu spojrzałem na ten instrument zupełnie inaczej. Ale najpierw kilka kluczowych cech tego instrumentu:

 

  • Materiały i wykończenie:
    • Korpus wykonany jest z dwuczęściowego jesionu, co odpowiada oryginalnemu pierwowzorowi z 1954 roku
    • Gryf z kształtem o profilu “C” jest zbudowany z jednego kawałka klonu, co zapewnia autentyczne wrażenia z gry.
    • Wykończenie korpusu wykonano lakierem nitrocelulozowym, co dodaje vintage’owego charakteru.
  • Pickupy:
    • Gitara wyposażona jest w trzy single-coilowe pickupy 70th Anniversary 1954 Strat, które odtwarzają brzmienie z lat 50.
    • Te przetworniki mają charakterystyczny sound i świetnie sprawdzają się zarówno w czystym jak i przesterowanym brzmieniu.
  • Mostek i mechaniki:
    • Mostek to tremolo przykręcone na sześć śrub, jest on zgodny z oryginalnymi mostami Stratocasterów z tamtych lat
    • Klucze to single-line Deluxe, które świetnie wyglądają, są bardzo stabilne i odpowiadają za precyzyjność strojenia.
  • Detale:
    • Wszystkie płytki i covery zbudowane są z period-correct, włączając w to nakładkę na 3-pozycyjny przełącznik (nie 5-pozycyjny).

 

Według Pana, który przysłał do mnie email specyfikacja tego strata jest chyba wyjęta żywcem z najwcześniejszych wersji tego modelu i trudno to na 100% ustalić, bo w 1954 r. było ich co najmniej 3, wskazuje na to profil gryfu C, gdyż od czerwca/lipca ’54 był już V - i taki właśnie jest w wersji Custom Shop.

 

 

Zadbano również o najmniejsze detale, łącznie z kształtem potencjometrów. Nasz pasjonat wskazuje jeszcze jeden szczegół z którym się całkowicie zgadzam i mogę to potwierdzić lecz tylko z perspektywy brzmienia i porównania do Custom Shop (miałem w rękach oba instrumenty), że przetworniki nie są ręcznie nawinięte jak w CS, ale praktyka jest taka, iż sam Tim Shaw, czyli gość o tej działki w Fender (czytaj koleś od przetworników) wyjmuje pickup z oryginału i odtwarza jego brzmienie (tak było w innych rocznicówkach), mają zatem niską oporność więc są "brzęczące" i bardzo dźwięczne. Dodatkowo korpus z dwóch kawałków jesionu jak w gitarach Custom Shop. Polakierowane lakierem nitrocelulozowym, również jak w gitarach CS. Taki sam futerał (inny niż w seryjnych AV II) oraz klucze jak w Custom Shop.

 

Podsumowując. Jeżeli chcesz gitarę z grubym gryfem jak za starych czasów, nawiązującą budową, materiałami, jakością wykonania i brzmieniem do klasyki z połowy stulecia. A na dodatek nie chcesz na to wydawać „milionów monet”, to może właśnie ten rocznicowy Fender 70th Anniversary American Vintage II 1954 Stratocaster jest gitarą dla Ciebie.

 

Pozdrawiam serdecznie i ogień z gryfu - Tomek Andrzejewski.

PS. Bardzo dziękuję „Panu” który zaintrygował mnie emailem, bo dzięki niemu odkryłem taki właśnie Fenderowy diament w natłoku całego ogrywanego instrumentarium.