Ibanez QX52B-WK - Kąt przyszłości

Ibanez QX52B-WK - Kąt przyszłości

Ibanez QX52B-WK

Kąt przyszłości

 

Gitary headless przez lata funkcjonowały gdzieś na marginesie – kojarzone głównie z eksperymentami lat 80. i niszowymi konstrukcjami. Dziś wracają w zupełnie innej formie. Nowoczesne, lekkie, ergonomiczne i projektowane od podstaw, a nie jako przeróbka klasycznych modeli. Jednym z najlepszych przykładów tego podejścia jest model Ibanez QX52B-WK – instrument, który dobrze pokazuje, dokąd zmierza współczesna gitara elektryczna.

 

Headless to przede wszystkim zmiana filozofii. Brak główki oznacza krótszy instrument, lepszy balans i mniejszą wagę. To przekłada się na wygodę – szczególnie przy graniu na stojąco i w wysokiej pozycji. Nie bez powodu producenci zaczęli wracać do tego pomysłu w momencie, gdy techniczne granie, tapping czy hybrydowe techniki zaczęły być codziennością. Seria Q została zaprojektowana od zera z myślą o współczesnym gitarzyście, bez oglądania się na stare schematy.

 

QX52B-WK to model z tej właśnie linii – kompaktowy, lekki, ale jednocześnie pełnoprawny, rezonujący instrument. Korpus wykonano z okoume, co daje ciepły, lekko „drewniany” charakter brzmienia, a trzyczęściowy gryf z palonego klonu i bubingi zapewnia stabilność i szybki atak. Całość uzupełnia hebanowa podstrunnica z 24 progami ze stali nierdzewnej – szybka, twarda i odporna na zużycie.

 

 

Za brzmienie odpowiadają humbuckery Q58 i system dyna-MIX10 z przełącznikiem Alter, który pozwala uzyskać dziesięć kombinacji brzmień – od pełnych humbuckerów po bardziej „single’owe” barwy bez utraty mocy. To rozwiązanie jasno pokazuje, że ten instrument nie jest jednowymiarowy – ma być narzędziem do wszystkiego.

 

Najbardziej charakterystycznym elementem QX52B są jednak progi ustawione pod kątem. I tu pojawia się pierwsze pytanie: skoro to nie jest multiscale, to po co ten zabieg? Odpowiedź jest czysto ergonomiczna. W tym modelu wszystkie progi są pochylone pod stałym kątem, ale menzura pozostaje klasyczna – 25,5 cala.

 

To nie ma nic wspólnego z kompensacją napięcia strun jak w gitarach multiscale. Chodzi o naturalne ułożenie dłoni. W praktyce, gdy grasz wysoko zawieszoną gitarę, ręka frettingowa i tak ustawia się pod lekkim kątem do gryfu. Producent wykorzystał ten fakt i „dopasował” progi do tej pozycji. Efekt? Mniej napięcia w nadgarstku, bardziej naturalne ułożenie palców i większa wygoda przy technikach typu tapping, legato czy szybkie przebiegi.

 

 

To rozwiązanie może wyglądać dziwnie na pierwszy rzut oka, ale w praktyce jest logiczne. To nie jest eksperyment dla samego eksperymentu – tylko próba poprawienia ergonomii tam, gdzie klasyczna gitara od lat była kompromisem.

 

Mostek Mono-Tune zintegrowany z mechaniką strojenia oraz blokada strun przy siodełku to kolejny krok w stronę minimalizmu i funkcjonalności. Mniej elementów, mniej masy, a jednocześnie pełna stabilność stroju.

 

Dla kogo jest ten instrument? Na pewno nie dla purysty, który szuka klimatu vintage i klasycznego feelingu. QX52B-WK celuje w gitarzystów nowoczesnych – tych, którzy grają technicznie, eksperymentują, korzystają z różnych artykulacji i chcą instrumentu, który nadąży za ich pomysłami. Ale jednocześnie nie jest to gitara „tylko dla shredderów”. Dzięki uniwersalnemu systemowi brzmień i wygodzie gry może trafić także do muzyków sesyjnych czy tych, którzy po prostu szukają czegoś bardziej ergonomicznego niż klasyczny strat czy superstrat.

 

 

 

To, co wyróżnia QX52B-WK, to spójność koncepcji. Tu nic nie jest przypadkowe. Każdy element – od braku główki, przez kompaktowy korpus, aż po skośne progi – wynika z jednego założenia: gitara ma być wygodniejsza, bardziej intuicyjna i dopasowana do współczesnego stylu gry.

 

Headless przestał być ciekawostką. W takiej formie zaczyna być realną alternatywą. I właśnie dlatego takie konstrukcje mają sens – nie próbują być inne na siłę, tylko rozwiązują konkretne problemy, które gitarzyści mają od lat.