
IK Multimedia ToneX One - najmniejszy profesjonalny „multiefekt” na świecie?
IK Multimedia ToneX One
Najmniejszy profesjonalny „multiefekt” na świecie?
Kiedy człowiek myśli, że już wszystko co możliwe jest na gitarowym rynku i tylko chyba sztuczna inteligencja najwyższych lotów może być czymś, co szokuje i będzie szokowało (bo na pewno to już niedaleka przyszłość w temacie efektów gitarowych) nagle pojawia się „to”. I zanim uruchomię moją prywatną opinię na temat tego najmniejszego profesjonalnego „multiefektu” na świecie, to krótko o moich spostrzeżeniach. Pierwszy produkt firmy IK Multimedia czyli „duży” Tonex, przetarł sporo szlaków innym firmom i pokazał, że ograniczenia jak brak zaawansowanego ekranu dotykowego w obecnych czasach nie jest absolutnie problemem, gdy zależy nam najbardziej na dobrym a właściwie najlepszym brzmieniu na rynku. Mówię tu oczywiście o świecie cyfrowych „wynalazków” upraszczających nam życie. I o ile Tonex posiadał takie rozwiązania jak dodatkowe efekty typu kompresor i reverb, to nie miał przez długi czas nawet stroika :)
Zatem myśląc perspektywicznie, myślałem że nowa odsłona tego produktu, będzie rozwinięciem technologicznym o np. Dodatkowe efekty typu chorus czy delay oraz dodanie kilku footswitchy i ewentualnie małego ekranu dotykowego. Jakie więc było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłem zupełnie inny kierunek i to nie taki, jakiego się spodziewałem :)

Dostaliśmy zupełnie coś innego, bo nie dość, że zamiast trzech wichy mamy obecnie jeden, to nawet zrezygnowano z tego banalnego wyświetlacza typu rosyjski kalkulator z czasów PRL. Przez moment czułem się oszukany, bo liczyłem, że mój mały Kemper Player stanie się obiektem westchnień na platformie OLX, bo mimo, że obecnie brzmi świetnie, to jednak moim zdaniem Tonex brzmi lepiej. Ale po chwili obcowania z tym sprzętem i zrozumieniem, że mam dokładnie wszystko to, co w większym bracie tego maleństwa, lecz zmniejszone do granic możliwości i na dodatek z połowę ceny, wróciło do mnie światło nadziei na lepsze jutro właśnie z Tonexem ONE w kieszeni :)
Jedyne czego faktycznie mi w nim brakuje, to braku nieszczęsnego delay lub zwyczajnie pętli efekt, lecz duży też tego nie miał, więc nie będę się na ten temat rozpisywał. Natomiast to co posiada ten maluch, to niesamowitą jakość profili, które jeżeli nie będą się nam podobały możemy uaktualnić o własną bazę zakupioną od fachowców, którzy specjalizują się w sprzedaży gotowych brzmień naszych ulubionych wzmacniaczy. Na pokładzie mamy aż dwadzieścia slotów pod nasze lub firmowe soundy a za pomocą prostego hardwarowego tricku za pomocą dodanego przycisku „alt”, możemy zmienić każdy parametr już z pozycji samego urządzenia co pozwala na drobny trick o którym napiszę w dalszej części tego tekstu. Samo urządzenie jest jak minimalistyczna kostka wielkości urządzeń TC Electronic z serii mini. Więc macie już obraz tego maleństwa. Posiada jeden switch który może działać w dwóch (a moim zdanie w trzech) trybach, dodatkowo trzy mini potencjometry odpowiedzialne za ekualizację BASS, MIDDLE, TREBLE, oraz REVERB, Compressor i GATE, do których to parametrów mamy dostęp już z urządzenia. Posiada również dużą gałkę VOLUME/GAIN.

Po obu stronach znajdują się gniazda na „duży jack” IN oraz OUT (Stereo, dual mono z możliwością podpięcia słuchawek), na tylnej krawędzi gniazdo zasilające pod zasilacz (nie ma go w komplecie), a na froncie posiadamy USB C, które jest gniazdem odpowiedzialnym za zestawienie Tonera ONE z edytorem na komputerach platformy Mac oraz PC jak wszelkie aktualizację. Co ciekawe, ten mały Tonex jest interfejsem audio! A wszystko to w cenie poniżej tysiąca złotych. Na plus i pochwałę zasługuje edytor, gdyż jest lepiej i bardziej intuicyjnie opracowany niż wersja na podstawowego większego Tonexa. Co za tym idzie, w prosty sposób mamy dostęp do biblioteki brzmień jak i do możliwości edycji wyboru działania samego switcha. A podstawowe opcje są dwie. Możemy użyć switcha do przełączania dwóch presetów w których możemy zapisać dokładnie co chcemy, czyli pełne profile, same preampy, same impulsy IR lub kostki typu overdrive, lecz mamy drugą opcję, jak użycie switcha w wersji ON/OFF. Wtedy może włączyć jeden z wybranych już efektów i traktować to urządzenie jako zwykły stompbox. Lecz na tym nie poprzestanę, bo moim zdaniem możemy mieć pod tym switchem aż trzy brzmienia. Odkryłem to, gdy uczyłem się ustawiania konkretnych presetów pod odpowiedni rodzaj działania switcha (on/off lub dwa presety). Jeżeli włączymy funkcję przypisania konkretnego jednego z dwudziestu presetów pod konkretne ustawienie (a mamy aż trzy komórki do zapełnienia) to w trybie tym switch przełącza między tymi trzema opcjami (jeden i drugi preset na wersję on/on oraz trzeci na opcję on w wersji on/off). Jeśli tego nie zapiszemy i zostawimy w tym trybie to mamy jak wspomniałem trzy presety na jednym switchu. Super? Moim zdaniem tak. Bo w tym momencie staje się to niezależnym rozbudowanym systemem do koncertowania bądź prób. Oczywiście urządzenie to może być niezależnym „wzmacniaczem” bądź „wzmacniaczami” w naszym pedalboardzie. Więc za niewielkie pieniądze mamy niesamowity sound rozbudowany o nasze ulubione kostki. Czy jest to urządzenie marzeń? Dla mnie jest to alternatywny backup, gdyż nie korzystam z typowego Pedalboard. Lecz nie wykluczam (posiadając już tego malucha), że brzmienie przekona mnie znowu na tyle, że dokupię jakiś delay i będę z tego korzystał wymiennie z moim Kemperem.

Zapraszam Was do oglądania odcinka na YouTube na naszym kanale TV Guitar Center, gdzie na pewno dowiecie się więcej na temat tego maleństwa.
Pozdrawiam serdecznie i ogień z gryfu - Tomek Andrzejewski.
A teraz kilka krótkich informacji dotyczących możliwości i specyfikacji:
- Hiperrealistyczne wzmacniacze, kolumny i stompy modelowane maszynowo przez sztuczną inteligencję
- Kompaktowa konstrukcja z łatwym dostępem do wszystkich głównych elementów sterujących na scenie
- Konfigurowalne kolory diod LED ułatwiają obsługę
- Studyjnej klasy korektor, kompresor, pogłos, bramka szumów i inteligentny tuner
- 20 presetów z ponad 200 modelami brzmień Premium
- Możliwość przeglądania ładowania brzmień z ponad 25 000 soundów w platformie ToneNET
- Dwa tryby pracy : wł./wył. lub podwójne ustawienia wstępne
- Wyjście TRS: Stereo, dual mono lub słuchawki
- Złącze USB-C do ładowania modeli brzmieniowych i nagrywania (interface audio)
- Zawiera edytor brzmienia TONEX SE oraz oprogramowanie AmpliTube 5 SE
TONEX ONE jest prosty w obsłudze i można go podłączyć do dowolnego typu zestawu gitarowego lub basowego, w tym do prawdziwych wzmacniaczy, systemów PA i kolumn FRFR (Full Range, Flat Response).


