
Monitory studyjne i słuchawki - czy warto używać obu tych rozwiązań?
Monitory studyjne powszechnie uznawane są za jeden z najważniejszych elementów każdego studia nagrań, zwłaszcza jeśli chcemy samodzielnie zajmować się miksem i masteringiem utworów.
Z tego powodu wiele osób rozpoczynających przygodę z homerecordingiem bardzo mocno skupia się właśnie na nich, zupełnie zapominając, a czasem wręcz celowo ignorując drugie niemal równie ważne narzędzie, jakim są słuchawki studyjne. Prawda jest jednak taka, że nawet jeśli posiadamy parę najwyższej klasy monitorów, nie powinniśmy kompletnie rezygnować ze słuchawek. Wprost przeciwnie - jeśli tylko mamy taką możliwość, naprawdę warto korzystać z obu tych narzędzi. Z poniższego artykułu dowiecie się, jak słuchawki i monitory studyjne uzupełniają się nawzajem, oraz kiedy najlepiej korzystać z jednych, a kiedy z drugich.

Monitory vs słuchawki... a może monitory + słuchawki?
Na początek warto poświęcić chwilę by zrozumieć, dlaczego większość ludzi uważa monitory studyjne za lepsze od słuchawek. Wszystko sprowadza się do sposobu, w jaki odbieramy dźwięk pracując z oboma tymi narzędziami. Wyobraźcie sobie, że mamy nagraną jedną ścieżkę gitary, którą ustawiliśmy w panoramie maksymalnie po lewej. Kiedy puścimy ją na monitorach (lub dowolnych innych głośnikach) mimo iż dźwięk będzie wydobywał się tylko z jednego z nich, rozejdzie się on w przestrzeni i dotrze do obu naszych uszu, choć w pewnym odstępie czasu i z różnym natężeniem. Gdy dodamy drugą gitarę, tym razem ustawioną skrajnie po prawej, jej dźwięk również dotrze zarówno do prawego jak i lewego ucha. Kiedy korzystamy ze słuchawek wygląda to jednak zupełnie inaczej - dźwięk lewego kanału dociera tylko do lewego ucha, a prawego kanału tylko do prawego ucha.
Ten pierwszy sposób obcowania z dźwiękiem jest dla nas czymś zupełnie naturalnym, bo właśnie tak słyszymy wszystkie otaczające nas na co dzień odgłosy. Każdy z nas ma więc za sobą lata praktyki w korzystaniu z uszu w taki sposób. Nasz mózg jest dzięki temu bardzo dobrze wyćwiczony w ocenianiu położenia źródła dźwięku na podstawie różnic w odbieraniu go przez lewe i prawe ucho. Pracując na monitorach wykorzystujemy to doświadczenie, co pomaga nam w kontrolowaniu wszystkich elementów utworu związanych z przestrzenią - głośności i panoramy poszczególnych ścieżek, pogłosu, echa itp. W przypadku słuchawek mamy jednak do czynienia z totalną separacją, która nie jest dla nas czymś naturalnym i przez to potrafi często wprowadzić nasze uszy i mózg w błąd. Pracując w taki sposób ciężko jest więc poprawnie ustawić wszystkie wspomniane wcześniej parametry. Co więcej, jako iż słuchawki zamykają nasze uszy w niewielkich akustycznych komorach, w których dźwięk dociera do nas z małej odległości, często sprawiają one, że wszystko brzmi lepiej i bardziej wyraziście niż w rzeczywistości. Takie rozwiązanie ma swoje zalety (o których szerzej napiszę w dalszej części tekstu), jednak może też stanowić spore utrudnienie, gdy pracujemy tylko i wyłącznie na słuchawkach. Często bowiem okazuje się, że jakiś ważny element utworu, który na słuchawkach brzmi dobrze i wyraźnie, po przełączeniu się na głośniki gubi się w miksie.
Wszystkie te mankamenty sprawiają, że większość utworów produkowanych od początku do końca wyłącznie na słuchawkach nie brzmi zbyt dobrze, gdy puścimy je na głośnikach. Problem ten zwykle jednak nie działa w drugą stronę - gdy produkujemy utwór wyłącznie na monitorach, po przełączeniu się na słuchawki przeważnie brzmi on co najmniej poprawnie, a często nawet nie wymaga już żadnych innych poprawek. Nie twierdzę oczywiście, że wyprodukowanie profesjonalnie brzmiącego utworu korzystając jedynie ze słuchawek nie jest możliwe, jednak wymaga to sporego doświadczenia i umiejętności. Praca na monitorach jest zaś o wiele łatwiejsza i zwykle daje znacznie lepsze efekty.

Kiedy warto sięgać po słuchawki?
Mimo, iż monitory studyjne przewyższają słuchawki w wielu kluczowych aspektach, to jednak nie oznacza to, że są od nich lepsze we wszystkim. Jest bowiem wiele sytuacji i zadań, w których słuchawki radzą sobie znacznie lepiej. Jedną z ich największych zalet jest to, iż nie są one zależne od otoczenia, dzięki czemu pozwalają one pracować nawet w bardzo niesprzyjających warunkach. Jest to szczególnie podczas nagrywania muzyki w warunkach domowych, zwłaszcza jeśli nasze „studio" to po prostu biurko w sypialni lub salonie. Nawet jeśli pominiemy problemy z akustyką takich pomieszczeń (a te są czasem tak duże, że korzystanie z monitorów studyjnych traci przez nie cały swój sens) zwykle w takich sytuacjach pozostaje nam jeszcze kwestia innych ludzi - współlokatorów, rodziny czy sąsiadów - którzy mogą narzekać na hałas wydobywający się z głośników lub wręcz przeciwnie, sami hałasować, utrudniając nam skupienie się na muzyce. W takim wypadku para słuchawek może często okazać się jedynym ratunkiem, umożliwiającym nam pracę zawsze wtedy, kiedy mamy na to czas i ochotę.
Kolejną sytuacją, w której słuchawki sprawdzają się nieporównywalnie lepiej od monitorów studyjnych, jest nagrywanie instrumentów i wokali za pomocą mikrofonów. Robiąc to zwykle nie możemy korzystać z głośników, gdyż mikrofony rejestrowałyby wtedy również dobiegający z nich dźwięk. Problem ten nie występuje jednak na słuchawkach (zwłaszcza jeśli używamy modeli zamkniętych, charakteryzujących się dobrą izolacją), które dodatkowo sprawiają, że muzyk słyszy wyraźnie zarówno podkład, jak i graną przez siebie partię.

Słuchawki w masteringu? Warto na nich sprawdzić końcowy rezultat swojej pracy!
Słuchawki mogą okazać się też bardzo pomocne na etapie miksu i masteringu (choć trzeba przyznać, że w tym przypadku nie są już tak niezastąpione, jak w poprzednich dwóch wymienionych sytuacjach). Jeśli nie mamy monitorów z wyższej półki cenowej lub dodatkowego subwoofera, są one zwykle naszą jedyną szansą na usłyszenie najniższych częstotliwości (a co za tym idzie, dostrzeżenie i naprawienie związanych z nimi problemów). Podczas gdy większość monitorów studyjnych średniej i niższej klasy (zwłaszcza mniejszych modeli, wybieranych często nie tylko ze względu na oszczędność pieniędzy, ale też miejsca) nie jest w stanie ich z siebie wydobyć, słuchawki studyjne, nawet te tańsze, zwykle potrafią odtwarzać pełne spektrum dźwięków słyszalnych dla ludzkiego ucha (choć oczywiście nie wszystkie robią to z taką samą dokładnością, o czym pisałem już szerzej w poradniku dotyczącym wyboru słuchawek studyjnych).
Jak już wcześniej wspomniałem słuchawki potrafią też uwydatniać różne szczegóły utworów, których często nie jesteśmy w stanie dosłyszeć na monitorach. Gdy pracujemy używając tylko słuchawek cecha ta staje się problemem, gdyż może prowadzić do niewłaściwego ustawiania głośności poszczególnych ścieżek. Jeśli jednak używamy słuchawek w połączeniu z monitorami, przekształca się ona w zaletę. W takim układzie słuchawki służą nam do szlifowania szczegółów miksu, podczas gdy monitory pozwalają pilnować, by po takich zabiegach nadal brzmiał on dobrze jako całość.
Ostatnim zadaniem, w którym słuchawki mogą okazać się bardzo pomocne, jest „testowanie" utworu, kiedy uznamy już, że jest on wreszcie skończony (albo przynajmniej tak nam się wydaje). Czy nam się to podoba czy nie, słuchawki są dziś jednym z najpopularniejszych sposobów słuchania muzyki, dlatego też istnieje spore prawdopodobieństwo, iż wielu naszych słuchaczy będzie z nich korzystać. Warto więc zawczasu upewnić się, że nasza muzyka brzmi dobrze również w takiej formie. W tym celu oprócz słuchawek studyjnych warto zaopatrzyć się też w jakiś popularny model słuchawek konsumenckich z średniej bądź niższej półki, gdyż to właśnie takiego sprzętu używa obecnie najwięcej osób.
Szukasz rozwiązania odpowiedniego dla siebie? Zapraszamy do kontaktu, pomożemy w dokonaniu wyboru!


