
Music Man John Petrucci Majesty - Najszybsza gitara świata!
Music Man John Petrucci Majesty
Najszybsza gitara świata!
Kiedy chwyciłem kilka ładnych lat temu gitarę Music Man John Petrucii JP, już wtedy wiedziałem, że to nie przypadkowy instrument który tylko wygląda i ma dobry osprzęt. Tam było wszystko przemyślane, ergonomiczne i było widać olbrzymi wpływ samego muzyka którego napis znajdziemy na główce na budowę tej gitary. Sam zresztą posiadałem własny egzemplarz modelu JP6 w opcji kolorystycznej kameleon oraz z rozbudowanym układem piezo, który brzmiał genialnie i nie musiałem kombinować na koncertach ze statywem pod gitarę akustyczną. Miałem ją „wewnątrz” mojego „elektryka. Lecz to co Petrucci zrobił z konstruktorami powołując do życia „twór” jakim jest MAJESTY, to całkowity koniec świata. To „najszybsza” gitara jaką kiedykolwiek miałem w dłoniach, a do tego ergonomiczna jak F-16 (albo i lepiej) i posiadająca genialne rozwiązania konstrukcyjne oraz materiały z których jest zbudowana. Ale zacznijmy od początku.
Współpraca Johna Petrucciego (gitarzysty zespołu Dream Theater) z Ernie Ball Music Man zaczęła się w 2001 roku, kiedy to John zainteresował się możliwościami stworzenia własnej sygnatury swojego instrumentu właśnie tej marki. Podyktowane to było zupełnie innym koncepcyjnym podejściem niż wcześniej u Ibaneza z którym współpracował około dziesięć lat i stworzył model John Petrucci Signature (JPM), który stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych instrumentów na rynku. Petrucci był zaangażowany w każdy etap procesu tworzenia swojej wymarzonej gitary w Music Man, od wyboru materiałów, po finalne testy brzmienia. Współpraca ta trwała ponad 20 lat (i trwa nadal ze świetnymi rezultatami). Zaowocowała wieloma innowacyjnymi modelami, w tym najnowszą gitarami Majesty a wcześniej serią JP.

Gitara Music Man Majesty, to wynik nieustannych dążeń Johna Petrucciego,, do stworzenia instrumentu idealnego. Jest to jeden z najbardziej innowacyjnych i wszechstronnych modeli gitar na rynku jakie powstały dla gitarzystów potrzebujących niesamowicie precyzyjnego narzędzia do grania technicznego metalu.
Proces tworzenia gitary Majesty był długim, dokładnym i skomplikowanym procesem, obejmującym wiele etapów. Petrucci współpracował ściśle z zespołem projektantów i rzemieślników Music Man, aby każda część gitary była dopracowana do perfekcji. Wspólnie opracowali również specjalne przetworniki DiMarzio Dreamcatcher i Rainmaker, które są integralnym elementem brzmienia tej gitary.
Majesty jest wyposażona w korpus typu neck-through-body, co zapewnia niezrównaną stabilność i rezonans. Korpus wykonany jest z wybranych materiałów, takich jak mahoń, klon wzorzysty oraz drewno okoume. Pozwala to na uzyskanie bogatego i zróżnicowanego brzmienia. Gryf jest również mahoniowy, a podstrunnica z nabitymi dwudziestoma czterema progami medium jumbo ze stali nierdzewnej o radiusie siedemnastu cali wykonano z hebanu.

Gitara Music Man Majesty oferuje wiele zaawansowanych funkcji, takich jak ergonomicznie zaprojektowane gałki potencjometrów wpuszczone w korpus, system piezoelektryczny, możliwość rozpinania cewek przetworników oraz boost do 20 dB. Dzięki temu gitarzysta ma dostępną szeroka gamę tonalnych możliwości, co sprawia, że gitara ta jest idealna zarówno na scenę jak i do nagrań studyjnych.
Instrument ten to wynik nieustannych dążeń Johna Petrucciego do doskonałości. Każda część gitary została zaprojektowana z myślą o maksymalnym komforcie gry i brzmieniu. Majesty to symbol wszechstronności i innowacji, co czyni ją idealnym wyborem dla profesjonalnych gitarzystów jak i pasjonatów gitary w ogóle.
Jeżeli poszukujesz instrumentu doskonałego, który pozwoli Ci przelać wszystkie dźwięki jakie siedzą w twojej duszy i w twojej głowie na gryf bez stresu, że jakieś technicznie zagadnienia będą ograniczone z powodu samej gitary, to uwierz, że z tym instrumentem nie musisz martwić się o nic. To precyzyjna maszyna nie tylko dla tzw shrederów, ale i dla wirtuozów, którzy nie chcą skupiać się na ograniczeniach. Jeżeli raz chwycisz tą gitarę do ręki, to na pewno jej nie wypuścisz i zrobisz wszystko, by należała do Ciebie.
Pozdrawiam serdecznie i ogień z gryfu.
Tomek Andrzejewski.


