
Singiel czy Humbucker – mocny czy słaby przetwornik i który jest dla mnie?
Duży wybór
Często zastanawiamy się z jakimi przetwornikami wybrać gitarę. Czy z singlami czy może z humbackerami. Czy mają być pasywne czy aktywne. A może wybrać sprawdzone rozwiązania jak dwa humbackery (HH), trzy single (SSS) bądź mieszane rozwiązania jak humbucker i dwa single (HSS) lub humbucker, singiel i humbucker (HSH). Jeżeli już zdecydujemy się na konfigurację, wtedy przychodzą następne dylematy i nie chcą się skończyć. Jeżeli należysz do tej grupy postaramy się naświetlić jak wybrać przetworniki dla siebie. Jeżeli jednak nie myślisz o tym kupując gitarę, to warto poświęcić kilka minut by zrozumieć, jak bardzo dużo zależy nie tylko od konstrukcji i drewna z jakiego zbudowany jest instrument ale właśnie od przetworników.

Parę słów o przetwornikach
By to wszystko zoptymalizować warto dowiedzieć się, czym w ogóle jest przetwornik i jak jest zbudowany. Nie będziemy rozwodzić się tutaj nad zaawansowanym rozłożeniem przetwornika na części pierwsze (gdyż nie o to nam chodzi a treści w internecie jest ogrom) lecz w jak najbardziej zrozumiały sposób spróbujemy przedstawić budowę i zastosowanie.
Przetwornik często określany mianem „przystawki” bądź „pickupa” (w języku angielskim właśnie pickup) to w uproszczeniu nic innego jak elektromagnes. Może mikrofonować (spróbujcie krzyknąć do przetwornika podłączonej gitary do wzmacniacza, usłyszycie swój głos w głośniku). Składa się zazwyczaj z magnesów (rdzeni magnetycznych), owiniętych zwojami drutu. Przetwornik może mieć 6, 7 ,8, 9 i więcej pojedynczych magnesów (w zależności od ilości strun) lecz może być też skonstruowany na pojedyńczym magnesie z którym styka się jedna lub dwie metalowe sztabki (np. niektóre mini-humbuckery)

Singiel czy Humbucker?
Najczęściej w gitarach stosuje się przetworniki single-coil (jednocewkowe) i humbuckery zbudowane z dwóch cewek o przeciwnej polaryzacji magnetycznej. Same obudowy przetworników mogą być wykonane z blachy (przetworniki w puszkach) bądź tworzyw sztucznych. Cały układ magnesów i cewki montowany jest na kawałku przyciętej blaszki dostosowanej do otworów w korpusie bądź zamontowany na wytrawionej płytce. Przetworniki są ekranowane zazwyczaj woskiem lub zalewane żywicą )np.przetworniki EMG).
Single z zasady „brumią” lecz znajdziemy już konstrukcje „bezszumowe” a humbuckery ze względu na budowę (dwie cewki) nie będą nas denerwować własnym brumem. Dalej przetworniki dzielimy na pasywne i aktywne (wspierane układem bateryjnym i preampem).
Część firm gitarowych jak np. Gibson, Fender, PRS produkuje własne przetworniki do swoich instrumentów, jednak istnieje kilku znanych graczy, którzy mają zdecydowaną większość rynku jak DiMarzio, Seymour Duncan, EMG a ostatnio sporą część tego „tortu” zdobywa Bare Knuckle. Nie brakuje mniejszych manufaktur na świecie a i sami w naszym kraju mamy świetnych konstruktorów jak choćby Merlin czy Hator.
Wybierając przetworniki lub samą konfigurację, warto mieć na uwadze kilka ważnych rzeczy. Jakie drewno jest zastosowane do budowy, jaki styl muzyki preferujemy i będziemy grać, oraz jakie brzmienie jest najbliższe naszym gustom muzycznym i dla naszego ucha.
Jaki Pickup do czego?
Nieprawdą jest, że konkretny rodzaj przetworników jest wytyczony tylko do np. bluesa lub tylko do metalu. To absolutny mit i nie ma co w to wierzyć. Słyszałem muzyków, którzy na singlach brzmieli bardziej „metalowo” niż niejeden „metal” i bluesmanów na humbackerach, którzy kręcili słodkie, prawie singlowe brzmienie.
Warto jednak wiedzieć o kilku ważnych aspektach kupując bądź wymieniając przetworniki. Po pierwsze warto kupować „sety”. Są one tak dobrane, by wszystko ze sobą współgrało. Brzmienia między pozycjami zawsze się wtedy zgadzają i nie ma skoków głośności ani niektórych gryzących się pasm. Jeżeli planujesz kupić tylko jeden przetwornik pod którąś z pozycji, to nie sugeruj się „mocą” itp. a raczej tym jakie przeważają w nim pasma i jaka jest impedancja, by nagle nie okazało się, że przetwornik gra....ale inaczej niż wszystkie. Jeżeli dobierasz właśnie jeden przetwornik to warto wejść na stronę producenta i poszukać informacji z jakim ten, który mamy już w gitarze i do niego dobieramy zagra najlepiej. Producenci mają często zestawienia różnych przetworników i podają je w swoich ofertach.
Kolejny aspekt to dobór przetworników do drewna. Jeżeli nasza gitara brzmi jasno (klon/jesion) i wsadzimy przetworniki o bardzo jasnym brzmieniu to nie będzie się dało tego słuchać i odwrotnie, jak do mahoniowego Les Paul wsadzimy przetworniki, które tylko grają „dołem pasma” to będzie absolutna tragedia dla słuchacza. Warto zatem znowu posiłkować się nie tylko YouTube ale wytycznymi grafikami częstotliwości na stronach producentów. To naprawdę pozwoli zaoszczędzić nam problemów.
Kolejny mit to przeświadczenie, że im przetwornik ma większy sygnał, tym będę miał więcej tzw „gainu”. Faktem jest, że pewnie przetwornik szybciej się przesteruje. Ale to spowoduje, że kiedy odkręcicie dodatkowo „gain” na wzmacniaczu usłyszycie nic, poza piszczeniem i sprzężeniem, o artykulacji nie wspomnę bo jej nie będzie. Warto wybierać przetworniki (szczególnie te pasywne) o troszkę mniejszej „mocy” bo kiedy odkręcimy wzmacniacz nasza gra będzie czytelna a brzmienie pełniejsze w harmoniczne.
Podsumowując
Myślę, że te kilka rad pozwoli Wam inaczej spojrzeć na zakup przetworników. Ważne by mieć świadomość i nie kupować po omacku. To, że komuś przetworniki grają dobrze w jego gitarze nie znaczy, że tak samo zagrają w naszej. Może ktoś ma olchowy korpus, a my mahoniowy i różnica będzie już olbrzymia w kolorowaniu przez przetwornik pasm. To, że kupimy przetworniki „Vaia” nie oznacza, że będziemy brzmieli jak on. Często to pomaga ale zazwyczaj po zakupie jest olbrzymie rozczarowanie. Jeżeli na słabej gitarze potrafisz ukręcić coś co brzmieniowo Ci się podoba, to na pewno pomogą Ci nowe przetworniki. Lecz jeżeli nic nie potrafisz jeszcze „ukręcić” to polecam najpierw poćwiczyć własne ucho, bo inaczej przetwornik zmieni naprawdę niewiele


