
SIÓDEMKA BEZ KOMPROMISÓW! – Cort KX507MS Pale Moon NBB
SIÓDEMKA BEZ KOMPROMISÓW!
Cort KX507MS Pale Moon NBB
Gitara elektryczna przez wiele dekad była instrumentem, którego podstawowa konstrukcja właściwie nie wymagała większych zmian. Sześć strun, jedna menzura, dwa lub trzy przetworniki i rozwiązania wypracowane jeszcze w połowie XX wieku okazały się na tyle uniwersalne, że do dzisiaj pozostają standardem. Muzyka jednak nie stoi w miejscu, a wraz ze zmianami stylistycznymi pojawiła się potrzeba rozszerzenia możliwości instrumentu. Jednym z najważniejszych kroków w tym kierunku było dodanie siódmej struny. Kolejnym – zastosowanie różnych długości menzury dla poszczególnych strun. Cort KX507MS Pale Moon NBB łączy obydwa te pomysły w jednej gitarze i pokazuje jednocześnie, że instrument siedmiostrunowy typu multiscale nie musi być konstrukcją ekstremalną ani trudną do opanowania.
Sam pomysł gitary siedmiostrunowej jest oczywiście znacznie starszy niż współczesny metal. Instrumenty z większą liczbą strun pojawiały się w różnych odmianach gitar od bardzo dawna, jednak w świecie współczesnej gitary elektrycznej prawdziwy przełom nastąpił wraz z pojawieniem się modelu Ibanez Universe zaprojektowanego we współpracy ze Steve'em Vaiem. Ibanez określa Universe jako pierwszą komercyjnie produkowaną siedmiostrunową gitarę elektryczną. Początkowo dodatkowa struna była przede wszystkim sposobem na rozszerzenie możliwości harmonicznych i solowych instrumentu. Dopiero później muzycy zaczęli wykorzystywać ją jako narzędzie pozwalające zejść znacznie niżej z riffami, bez konieczności rezygnowania ze standardowego zakresu sześciostrunowej gitary.
I właśnie na tym polega największa zaleta siedmiu strun. Wbrew pozorom nie chodzi wyłącznie o możliwość zagrania kilku dodatkowych niskich dźwięków. Standardowo dostrojona siódma struna dodaje niskie H, ale cały pozostały układ instrumentu może pozostać dokładnie taki sam jak w gitarze sześciostrunowej. Nie trzeba więc uczyć się gry od początku. Wszystkie znane układy akordów, skal, arpeggiów czy zagrywek nadal znajdują się dokładnie tam, gdzie wcześniej. Dochodzi jedynie dodatkowy zakres w dół. Oczywiście wymaga to pewnego przyzwyczajenia, szczególnie w przypadku tłumienia nieużywanych strun, ale z punktu widzenia muzyka przejście z sześciu na siedem strun jest dużo bardziej naturalne, niż może się początkowo wydawać.
Siedmiostrunówki szybko znalazły swoje miejsce w cięższej muzyce, ponieważ pozwalały uzyskać masywniejsze riffy bez konieczności stosowania ekstremalnie grubych kompletów strun czy przestrajania całego instrumentu. Z czasem muzycy zaczęli jednak stroić je jeszcze niżej i właśnie wtedy ujawnił się jeden z największych problemów klasycznej konstrukcji gitary. Jedna długość menzury nie zawsze jest idealna dla wszystkich strun jednocześnie.
Tutaj dochodzimy do idei multiscale. W klasycznej gitarze wszystkie struny mają tę samą czynną długość – od siodełka do mostka. Multiscale zmienia tę zasadę. Struny basowe otrzymują dłuższą menzurę, natomiast wiolinowe krótszą. Progi nie ustawiają się już więc równolegle, lecz wachlarzowo. W pierwszym kontakcie wygląda to dość radykalnie, ale za tym rozwiązaniem stoi bardzo prosta logika.
Podobną zależność możemy zauważyć choćby w fortepianie. Najniższe struny są znacznie dłuższe od najwyższych. Przy gitarze o jednej menzurze konstruktor musi znaleźć kompromis, który będzie wystarczająco dobry zarówno dla grubej struny basowej, jak i cienkiej struny wiolinowej. W systemie multiscale można ograniczyć ten kompromis. Ralph Novak, którego rozwiązania Fanned-Fret odegrały ogromną rolę w popularyzacji współczesnych instrumentów wielomenzurowych, opatentował swoją konstrukcję Multiple Scale Fretboard w 1989 roku. Główną ideą było właśnie dostosowanie długości poszczególnych strun do ich zakresu i napięcia.
Korzyści są szczególnie wyraźne w gitarach siedmio- i ośmiostrunowych. Dłuższa menzura po stronie basowej pozwala uzyskać bardziej zwarte napięcie najgrubszych strun, lepszą definicję niskich dźwięków i większą czytelność przy mocnym przesterze. Jednocześnie krótsza menzura po stronie wiolinowej sprawia, że wysokie struny zachowują bardziej klasyczne odczucie pod palcami. Podciągnięcia nie wymagają tak dużej siły, a podczas solówek nie ma się wrażenia gry na gitarze barytonowej. Właśnie dlatego multiscale ma szczególnie dużo sensu w instrumentach o rozszerzonym zakresie.
Cort ma już w tej dziedzinie spore doświadczenie. Pierwszy KX500MS pojawił się w 2018 roku, a jego koncepcja była później rozwijana w kolejnych instrumentach serii KX. KX507MS Pale Moon jest współczesną odmianą tej konstrukcji i łączy rozwiązania znane z wcześniejszych modeli z bardziej ekskluzywnym wyglądem oraz bardzo rozbudowaną elektroniką.
Podstawą instrumentu jest mahoniowy korpus typu double cutaway. Na jego wierzchu znalazł się top z Pale Moon Ebony, czyli jednego z tych materiałów, które praktycznie nie potrzebują dodatkowych ozdobników. Charakterystyczny, mocno kontrastowy rysunek drewna powoduje, że każdy egzemplarz może wyglądać nieco inaczej. Wykończenie Natural Black Burst dodatkowo podkreśla strukturę topu, pozostawiając gitarę nowoczesną, ale nie przesadnie krzykliwą. To ciekawa odmiana od typowego podejścia do instrumentów siedmiostrunowych, które bardzo często utrzymywane są po prostu w czerni albo w bardzo agresywnych kolorach.
Gryf przykręcany jest do korpusu i wykonano go z pięciu części klonu oraz purple heart. Takie laminowanie nie jest wyłącznie zabiegiem wizualnym. Przy długim gryfie siedmiostrunowej gitary stabilność konstrukcji ma duże znaczenie, szczególnie gdy pracujemy z różnymi strojami i napięciami strun. Profil D jest stosunkowo nowoczesny, a jego grubość wynosi 19,5 mm na pierwszym progu i 21,5 mm na dwunastym. Podstrunnicę wykonano z Macassar Ebony i zastosowano promień 15,75 cala, czyli 400 mm. Jest więc stosunkowo płasko, co dobrze odpowiada charakterowi instrumentu przeznaczonego zarówno do szybkiej gry, jak i technicznych riffów.
Na podstrunnicy mamy 24 progi jumbo ze stali nierdzewnej. To bardzo ważna różnica w stosunku do części wcześniejszych odmian KX507MS, które występowały również z progami niklowymi. W modelu Pale Moon zastosowano już stal nierdzewną, a więc rozwiązanie znacznie bardziej odporne na zużycie. Szerokość siodełka wynosi 52,3 mm. Gitara jest więc wyraźnie szersza od typowej sześciostrunówki, ale nadal pozostaje w zakresie, który dla większości gitarzystów po krótkim czasie powinien stać się naturalny. Dostęp do regulacji pręta odbywa się poprzez wygodny system spoke nut znajdujący się przy końcu podstrunnicy.
Najważniejszym elementem całej konstrukcji pozostaje oczywiście menzura 25,5–27 cali, czyli od 648 do 686 mm. Najwyższe struny zachowują więc długość bardzo dobrze znaną między innymi ze Stratocastera i ogromnej liczby współczesnych superstratów, natomiast w stronę strun basowych menzura stopniowo się wydłuża, dochodząc przy siódmej strunie do 27 cali. Dzięki temu niska struna otrzymuje wyraźnie większą stabilność i napięcie.
Bardzo ważne jest również położenie tak zwanego neutralnego progu. W KX507MS znajduje się on na ósmej pozycji. To właśnie w jego okolicy progi ustawiają się najbardziej zbliżone do klasycznej, prostopadłej pozycji, natomiast powyżej i poniżej zaczynają odchylać się w przeciwnych kierunkach. Umieszczenie neutralnego progu na ósmym progu pozwala ograniczyć ekstremalne kąty w najczęściej używanych rejonach gry. W praktyce dłoń bardzo szybko przyzwyczaja się do tego układu, ponieważ wachlarz w dużej części odpowiada naturalnemu ustawieniu palców i nadgarstka. Cort sam zwraca uwagę, że przesunięcie neutralnego progu na ósmą pozycję miało poprawić naturalność rozstawu progów, szczególnie w niższych pozycjach.
Multiscale wymusza oczywiście również zupełnie inne podejście do mostka. Zamiast klasycznej jednolitej konstrukcji Cort zastosował siedem indywidualnych mostków, po jednym dla każdej struny. Struny przechodzą przez korpus, co pozwala zachować bardzo prostą, stabilną konstrukcję i daje pełne możliwości ustawienia menzury każdej struny. Do tego dochodzą blokowane klucze Cort, które znacznie przyspieszają wymianę strun i pomagają utrzymać porządek na główce instrumentu. Fabrycznie gitara wyposażona jest w komplet D’Addario EXL110-7 o grubościach .010, .013, .017, .026, .036, .046 i .059.
Kolejnym bardzo mocnym punktem KX507MS Pale Moon są przetworniki Fishman Fluence Modern przeznaczone do gitar siedmiostrunowych. Przy mostku pracuje wersja ceramiczna, natomiast przy gryfie Alnico. Jest to zestaw, który bardzo dobrze odpowiada założeniom całego instrumentu. Ceramiczny pickup przy mostku zapewnia szybkość reakcji i precyzję potrzebną w niskich rejestrach, natomiast Alnico przy gryfie daje bardziej miękki charakter, przydatny podczas gry solowej i na czystych barwach.
Największą zaletą systemu Fluence jest jednak możliwość zmiany charakteru przetworników bez rozbudowywania instrumentu o dużą liczbę dodatkowych przełączników. Do dyspozycji mamy jeden potencjometr głośności, jeden tonu i klasyczny trójpozycyjny przełącznik pickupów. Obydwa potencjometry posiadają jednak funkcję push-pull. Volume pozwala przełączać Voice 1 oraz Voice 2, natomiast potencjometr Tone aktywuje trzeci głos, wykorzystujący charakter pojedynczej cewki. Fishman obecnie określa trzeci tryb Fluence Modern jako zoptymalizowany głos single-coil. W efekcie gitara, która na pierwszy rzut oka wydaje się instrumentem zaprojektowanym przede wszystkim do nowoczesnego metalu, oferuje znacznie więcej możliwości.
To jest zresztą jedna z najciekawszych cech współczesnych siedmiostrunówek. Dodatkowa struna nie musi automatycznie oznaczać djentu, ekstremalnego metalu ani bardzo niskich strojów. Można potraktować ją po prostu jako rozszerzenie zwykłej gitary. Grać czyste akordy z dodatkowym basem, budować bardziej rozbudowane voicingi, wykorzystywać dodatkową strunę w muzyce progresywnej, fusion czy nawet jazzie. Przy takiej elektronice jak w Cort KX507MS możliwości są jeszcze większe, ponieważ instrument nie jest ograniczony do jednej mocnej, skompresowanej barwy.
Nie oznacza to oczywiście, że jest to gitara dla każdego. Siedem strun wymaga bardziej świadomego tłumienia, a szerszy gryf przez pierwsze godziny może wymagać przyzwyczajenia. Multiscale również potrafi odstraszyć samym wyglądem, chociaż w praktyce adaptacja jest zazwyczaj dużo łatwiejsza, niż można przypuszczać patrząc na ukośne progi. Największą różnicę odczuwa się zwykle nie podczas standardowego grania, ale przy pewnych specyficznych układach akordowych i bardzo szerokich chwytach. Z drugiej strony korzyść w postaci wyraźniejszej, stabilniejszej siódmej struny jest zauważalna niemal natychmiast.
Cort KX507MS Pale Moon NBB jest więc instrumentem, który bardzo dobrze pokazuje, po co tak naprawdę powstały zarówno gitary siedmiostrunowe, jak i konstrukcje multiscale. Nie chodzi tutaj o komplikowanie instrumentu dla samej komplikacji. Siódma struna rozszerza skalę gitary bez odbierania jej dotychczasowych możliwości, natomiast zmienna menzura rozwiązuje problem pogodzenia ze sobą bardzo niskich i wysokich strun w jednym instrumencie. Dłuższa strona basowa zapewnia odpowiednią kontrolę niskiego rejestru, a klasyczne 25,5 cala po stronie wiolinowej pozostawia dobrze znane odczucie podczas solówek i podciągnięć.
Do tego Cort dodaje bardzo solidną konstrukcję, mahoniowy korpus z efektownym Pale Moon Ebony, pięcioczęściowy gryf, hebanową podstrunnicę, 24 stalowe progi jumbo, blokowane klucze, indywidualne mostki oraz jeden z najbardziej wszechstronnych współczesnych zestawów aktywnych przetworników. To sprawia, że KX507MS Pale Moon NBB nie jest tylko kolejną gitarą stworzoną po to, aby grać nisko i ciężko. Jest narzędziem dla gitarzysty, który chce rozszerzyć zakres instrumentu, zachowując jednocześnie precyzję, wygodę i możliwość uzyskania wielu różnych barw.
Jeżeli ktoś gra przede wszystkim klasycznego rocka i nie czuje żadnej potrzeby wychodzenia poza sześć strun, prawdopodobnie nie wykorzysta wszystkich możliwości tego modelu. Jeżeli jednak pojawia się potrzeba zejścia niżej, eksperymentowania z alternatywnymi strojami, budowania szerszych harmonii albo po prostu posiadania jednej gitary zapewniającej większy zakres, koncepcja siedmiu strun zaczyna mieć bardzo dużo sensu. A kiedy do tego dochodzi multiscale, okazuje się, że dodatkowa struna może nie tylko rozszerzyć możliwości instrumentu, ale również zachowywać się znacznie lepiej niż w klasycznej konstrukcji o jednej menzurze.
I chyba właśnie w tym najlepiej można podsumować Cort KX507MS Pale Moon NBB. To nie jest gitara, w której siedem strun i wachlarzowe progi zastosowano dlatego, że dobrze wyglądają w specyfikacji. Każdy z tych elementów ma bardzo konkretne zadanie. Siódma struna zwiększa zakres. Multiscale poprawia zachowanie strun w skrajnych rejestrach. Stalowe progi zwiększają trwałość. Indywidualne mostki pozwalają odpowiednio ustawić każdą strunę, a Fishman Fluence Modern sprawiają, że instrument nie zostaje zamknięty w jednym rodzaju brzmienia. To nowoczesna gitara zaprojektowana jako całość – i właśnie dlatego wszystkie zastosowane tutaj rozwiązania mają ze sobą sens.


