
Focusrite Scarlett 4i4 4th Gen – moje rozważania jako gitarzysty, realizatora i producenta
Focusrite Scarlett 4i4 4th Gen
Moje rozważania jako gitarzysty, realizatora i producenta
Wstęp
Nazywam się Dominik Samborski i od 17 lat współpracuję z Wandą Kwietniewską w zespole Wanda i Banda, jako muzyk. Oprócz tego od ośmiu lat prowadzę pracownię muzyczną (studio), w której miksuję muzykę dla różnych artystów. Pewnie część z Was kojarzy mnie z eventów muzycznych, które przez lata prowadziłem, pracując dla marki Focusrite w dystrybucji polskiej, Audiotech.
Choć od pięciu lat nie jestem związany z dystrybucją Focusrite, darzę tę firmę sentymentem – to właśnie tam zdobyłem cenne doświadczenie. Jeśli więc można mówić o geście uprzejmości, to jedynie w tym kontekście, bo moja opinia na temat Focusrite Scarlett 4i4 4th Gen pozostaje całkowicie niezależna. W poniższym artykule dzielę się swoimi przemyśleniami i opisuję, jak ten interfejs sprawdza się w mojej codziennej pracy producenta i muzyka.
Mobilność i nowe wyzwania
Odkąd zostałem nauczycielem we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej i przeniosłem studio oraz miejsce zamieszkania na pogranicze Podkarpacia i Małopolski, a mój zespół stacjonuje w Warszawie, moja perspektywa postrzegania czasu i przestrzeni nieco się zmieniła. Nie ma to nic wspólnego z teorią względności Alberta Einsteina, tylko spędzaniem czasu w PKP Intercity ;). Kluczowe stało się znalezienie odpowiednich rozwiązań, które pozwolą mi sprawnie funkcjonować w tak rozproszonym trybie.
Nie byłoby też prawdą stwierdzenie, że używam wyłącznie sprzętu Focusrite. W swoim środowisku studyjnym pracuję na urządzeniach wyższej klasy, które oferują jeszcze lepszą jakość dźwięku, ale są drogie i mało mobilne. Scarlett 4i4 zabieram tam, gdzie nie mogę przewieźć swojego głównego systemu, a mimo to chcę zachować dobrą jakość nagrań, ponieważ czwarta generacja ma poważne osiągi jeśli chodzi o zakres dynamiki przetwornika. Przy okazji wykorzystuje go do grania koncertów.
Dlaczego Focusrite Scarlett 4i4, a nie mniejszy model?
Wiele osób zastanawia się, czy nie lepiej wybrać coś tańszego, np. Scarlett Solo. Dla mnie jednak 4i4 to optymalne rozwiązanie z kilku powodów:
- Więcej wejść i wyjść – nagrywam gitarę i bas naprzemiennie, nie chcę ciągle przepinać kabli i ponownie routować kanałów.
- MIDI In/Out – w moim workflow MIDI jest niezbędne,
- Dodatkowe wyjścia audio – przydatne w reampingu gitar oraz przy wysyłaniu backtracków (tzw. loopów) na FOH podczas koncertów.
- Mieści się do plecaka, a do nagrywania gitar nie potrzebuje zasilacza.
Scarlett 4i4 to świetny kompromis – daje większą elastyczność niż podstawowe modele, ale nie jest przesadnie rozbudowany jak Scarlett 18i20
Brzmienie i jakość nagrań
Jednym z głównych powodów, dla których od lat korzystam z interfejsów Focusrite, jest ich transparentne brzmienie i dobre przedwzmacniacze. W czwartej generacji firma zrobiła duży krok do przodu:
- Preampy mają większy zapas headroomu, co oznacza mniej problemów z przesterowaniami.
- Tryb AIR Presence mode dodaje subtelne podbicie wysokich częstotliwości, co dobrze sprawdza się na gitarach akustycznych i wokalach. Tryb Harmonic Drive mode w środku pasma dodaje głebi harmonicznych i więcej “punch”
- Przetworniki 24-bit/192 kHz – studyjny standard, a w tej klasie cenowej to bardzo wysoki poziom, 120dB zakresu dynamiki wyjścia zapewnia mi zbliżony komfort odsłuchu do tego co mam w studio.
Jeśli chodzi o latencję – przy dobrze ustawionych buforach w DAW praktycznie jej nie odczuwam, zarówno podczas gry na żywo, jak i nagrywania z wtyczkami.
Jak używam Focusrite Scarlett 4i4 w swojej pracy?
Nagrywanie gitar
- Wpinam gitarę bezpośrednio w wejście instrumentalne i korzystam z pluginów typu Neural DSP, STL Tones czy Amplitube. Są płatne pluginy.
- Czasami nagrywam na dwa ślady – jeden czysty do reampingu, drugi z efektem, by od razu złapać klimat utworu.
- Dodatkowe wyjścia wykorzystuję do wysyłania sygnału do wzmacniacza, jeśli chcę nagrać gitarę mikrofonem.
- Kiedy chce wrócić do gainu wejścia instrumentalnego, właściwego np dla mojego Telecastera. Wciskam autogain, gram na tele i gotowe.
Granie na żywo
- Korzystam z emulacji wzmacniaczy, np. Amplitube SVX.
- Synchronizuję MIDI clock z SPD-SX, co pozwala na granie loopów z kompa i Rolanda
- Steruję sprzętem za pomocą zewnętrznego kontrolera MIDI, wykorzystując zarówno MIDI USB, jak i klasyczne porty MIDI.
- Używam wyjść 3 i 4 do wypuszczania backtrack (tzw. loopow) podczas grania koncertów.
Gdy ćwiczę na instrumencie
- Wbudowany loopback jest przydatny, gdy nagrywam ćwiczenia lub podkłady do improwizacji z YouTube
Focusrite Control 2 – zarządzanie interfejsem Scarlett 4i4 4th Gen
Focusrite Control 2 to dedykowana aplikacja umożliwiająca kompleksowe zarządzanie interfejsem Scarlett 4i4 4th Gen. Dostępna na komputery z systemami Windows i macOS, a także na urządzenia mobilne z iOS i Androidem, pozwala na precyzyjne dostosowanie ustawień interfejsu zarówno z poziomu bycia przy komputerze, jak i z dowolnego miejsca w przestrzeni nagraniowej.
Moje doświadczenia z Focusrite Control 2
Focusrite Control 2 okazał się nieocenionym narzędziem. Możliwość zdalnego sterowania ustawieniami interfejsu pozwala mi na swobodne poruszanie się po pomieszczeniu, co jest szczególnie przydatne, gdy pracuję samodzielnie.
Zawsze podchodzę ze szczególną ostrożnością do wszystkiego, co ma w nazwie "auto". Kiedy zaczynałem swoją przygodę z produkcją muzyczną, powszechnie uważano, że korzystanie z ustawień automatycznych lub presetów brzmień świadczy o byciu „lamusem”. Jednak funkcja Auto Gain to nie tylko oszczędność czasu, ale przede wszystkim ogromna wygoda – wciskasz, grasz i gotowe! Nie musisz kręcić gałką w poszukiwaniu optymalnego poziomu sygnału.
Jest jeszcze jeden istotny aspekt: przetworniki w gitarze dają stały poziom sygnału, ale jeśli zmieniasz instrumenty, ręczne ustawianie gaina za każdym razem może być uciążliwe. Auto Gain zapewnia, że po każdej zmianie źródła sygnału poziom wejściowy zostanie ustawiony identycznie, co przekłada się na spójność brzmienia i wygodę pracy.
W konsekwencji, ktoś, kto nie jest biegły w temacie normalizacji tejków z nagrań z różnych sesji, skorzysta z tego tak samo jak doświadczony realizator posiadający tę wiedzę.
Brilliant, Focusrite! 🚀
Software
Pisząc ten tekst, zapomniałem zapoznać się z aktualną ofertą, która obejmuje dodatkowe oprogramowanie dołączane do pakietu. Pamiętam, że kiedyś kupiłem interfejs Solo 1 Gen nie tylko po to, by mieć mobilne rozwiązanie na wyjazdy, ale także ze względu na dostęp do oferty Plugin Collective (wtedy tak to się nazywało). Dzięki temu mogłem korzystać z takich wtyczek jak Flux Analyzer, BIAS FX & Amp LE, Melodyne Essential i wielu innych. Gdybym chciał kupić te podstawowe wersje osobno, koszt wyniósłby kilkaset złotych.
W arsenale każdego producenta muzycznego niezbędne jest posiadanie:
- wielościeżkowego programu DAW,
- wirtualnego perkusisty,
- wirtualny wzmacniacz,
- kilku syntezatorów,
- emulacji channel strip (komplet: EQ, filtry, kompresor, bramka),
- porządnego pogłosu.
To wszystko znajduje się w pakiecie Hitmaker Expansion (o ile dobrze pamiętam jego nazwę). Podsumowując koszty, podam tylko przykład trzech pluginów:
- Brainworx bx_Focusrite Console – 175$,
- Addictive Drums 2 – 169$,
- Softube Marshall Jubilee – 99$.
Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać – pozostawiam to do samodzielnej analizy, co komu się opłaca. Zwłaszcza że w utworze, który nagrałem, ostatecznie użyłem tylko Marshalla, a bębny pochodziły z BFD i Slate, czyli innego wirtualnego perkusisty.
Moje zbieractwo wtyczek trwa już ponad dekadę, a BFD w wersji LE dostałem gdzieś jako dodatek, który później zaktualizowałem do pełnej wersji. Regularnie dokupuję biblioteki, co w kontekście poszanowania praw własności intelektualnej jest dość kosztowne, jednak był to dobry punkt wyjścia do zbudowania własnej kolekcji.
Chcę jednak podkreślić, że Addictive Drums 2 jest w pełni równoważnym rozwiązaniem dla BFD, Toontrack, Slate i innych producentów tego typu oprogramowania.
Podsumowanie
Scarlett 4i4 4th Gen to świetny interfejs dla osób, które potrzebują czegoś więcej niż podstawowy model Solo, ale nie chcą inwestować w bardziej rozbudowane rozwiązania. Jest kompaktowy, oferuje wysoką jakość dźwięku, niski poziom szumów i szeroki zakres funkcji. Dołączony pakiet oprogramowania jest kompletny, umożliwiając aranżację i produkcję utworów bez dodatkowych zakupów.
Dla mnie, jako gitarzysty, realizatora i producenta muzycznego, to idealne rozwiązanie – pozwala mi pracować efektywnie i bez zbędnych komplikacji.


